Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 059 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


PIDI i MIDI

środa, 08 czerwca 2011 13:34

 

 

 

Pidi i Midi

 

Pidi i Midi,

To dwa milutkie szczurki,

Mają piękne futerka,

I ostre pazurki.

 

Wesołe są bardzo,

Bawią się ochoczo,

Higieną nie gardzą,

Śpią grzecznie nocą.

 

Jedzonka lubią różniste,

Pałaszują - co dają,

Są szczęśliwe zaiste...

W przyjaźni z Pańciem trwają.

 

 

 

 

A oto kilka fotek Pidi i Midi....

na wybiegu w ich ulubionym miejscu,

czyli w łazience

 

 

 

Midi lubi skakać po zagipsowanej nodze

Wnuczka

 

 

 

 

Pidi woli zaś bidet, sama na niego wskakuje...

i czeka na wodę

 

 


Natura ciągnie szczura do... kanału.

Pidi, to typ podróżniczki.

Jest też specjalistką od ucieczek...


Syn mówił, że ona zawsze szuka możliwości do ucieczki i lubi się chować. Znając jej zapędy, Syn pozaklejał wszystkie możliwe dziury i dziureczki w łazience, ale nie przewidział, że jeszcze i pod bidetem jakoweś dziurki są. Dowiedział się akurat podczas mojej wizyty, kiedy to Pidi tam wlazła i za czorta nie chciała wyleźć

 

 

 

 

 

Pidi, choć zawsze momentalnie reagowała

na wołanie po imieniu... i przybiegała,

tym razem trzeba było długo ją wołać i prosić...


Kiedy Wnuczek wyciągnął ją w końcu z zakamarków bidetu, a Syn na nią nakrzyczał za nieposłuszeństwo, pobiegła bidula do kąta, i stała tam bez ruchu... obrażona

 




komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

HEJ, NA NARTY!

wtorek, 15 lutego 2011 12:52

 

 

Hej, na narty!

 

 

Piękna pogoda jest dziś na dworze.

Trudno więc nie być w dobrym humorze,

Śniegiem prószyło przez całą noc...

Białego puchu na dworze moc.

 

Hej, na narty... hejże-ha!

Póki piękna pogoda trwa!

 

  

 

Kto kocha zimę, ten już wie,

Co dziś będzie robił... i gdzie.

I my kochamy zimowe uroki,

Zwłaszcza narciarskie, bielusieńkie stoki.

 

Szus na nartach... hejże-ha!

Póki piękna pogoda trwa!


 

 



komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

ZIMA NIE JEST ZŁA

niedziela, 23 stycznia 2011 10:30

Zima

nie jest zła

 

  

 

 

Hu-hu-ha! Zima ciągle trwa!

My się zimy nie boimy,

My się zimą wciąż bawimy...

Niechaj zima ta - jak najdłużej trwa!

 

 

Hu-hu-ha! Zima nie jest zła!

Choć nas szczypie w nosy, w uszy,

Choć nam śniegiem w oczy prószy...

Niechaj zima ta - jak najdłużej trwa!

 

 

Hu-hu-ha! Zima - nigdy - nie jest zła!

Radości przecież nie szczędzi nikomu,

Wystarczy do niej wyjść tylko z domu,

I...? Niechaj zima ta - jak najdłużej trwa!

 

 



komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

PRZYGODY Z DODAWANIEM

poniedziałek, 13 września 2010 13:41

 


Przygody z dodawaniem

 

 


Kaczuszka Żółciunia pływa po stawie

I wciąż na brzeg spogląda ciekawie...

Kaczorek Kędziorek na brzegu stoi,

Chce skoczyć do wody - ale się boi.

- No plaśnij do wody, nieszczęście ty moje! -

Kwacze Kaczuszka: - Popływamy sobie - WE DWOJE!!!


- No dobrze, już dobrze... już przecież skaczę!

A nie myśl, że się boję... ja tylko patrzę!

Gdyby na drodze nie stał mi Muchomorek,

Dawno bym skoczył - skłamał Kaczorek.

- Ech, ty Kędziorku, i te wymówki twoje.

Nie marudź! Skacz! A potem pobawimy się - WE TROJE!!!


Muchomorek kapelusz na bakier przekrzywił...

- Chcą żebym pływał - pomyślał, i bardzo się zdziwił.

- Och, kwa-kwa! - Kaczuszka ze śmiechu pęka.

- On myśli, że musi pływać. I tego się lęka.

Kędziorku, ty zostań już lepiej na brzegu...

A ja przypłynę z Myszką... tylko zatrzymam ją w biegu.

Halo, Myszko Szaraniu, co ci jest? Wyglądasz choro!

No stójże! No nie pędź tak! Pobawimy się - WE CZWORO!!!


Myszka już na mostku... ale hamuje z łoskotem.

- Dobra, już stoję! Ale nie wrócę z powrotem!

Kaczuszka zakwakała: - A to ci heca!

Jesteś blada jak woskowa świeca!

- Nie kpij sobie! Widziałam potwora!-

Pisnęła Myszka do żartów nieskora.

Kaczuszka oniemiała po tym co usłyszała,

I tylko: - Tere-fere-kuku!- głośno wykwakała.

- Popatrz sama! - Myszka zarośla wskazała,

I ze strachu pacnęła do stawu - jak stała.

- Biedna Szarunia! Toż przecież Żabcio Moro!

Wyłaź z tej wody głupiutka! Pobawimy się - W PIĘCIORO!!!


Tymczasem Żabcio z zarośli się wygramolił...

- Co się dzieje?! Właśnie będę się golił!

Wielkie oczy wszyscy z wrażenia zrobili,

I zdębieli, gdy go całego w pianie zobaczyli.

Moro dumny, znów podąża do zarośli,

Kumkając głośno: - Proszę, zachowujcie się jak dorośli!

Zaraz wrócę... dokończę tylko mojego dzieła.

Kaczuszka buchnęła śmiechem i aż się w pół zgięła.

- A cóż on tak wydoroślał?! Ma jakiś powód?

Gdzie Żabcia Kumcia? Ona z pewnością ma na to dowód.

O! Już się zbliża... a za nią drepcze też i Moro.

Po wyjaśnieniu sprawy, zabawimy się - W SZEŚCIORO!!!


- Już wam wyjaśniam! - Kumcia zakumkała,

I Żółciuni na grzbiet pośpiesznie się wdrapała.

- Sprawa jest delikatna - wyszeptała po chwili.-

Dlatego proszę, bądźcie dla Moro wyrozumiali i mili.-

Kumcia z przejęcia pogłaskała Żółciunię po ogonie.-

Wszak Moro jest dzielny jak żołnierz na poligonie.

Taki mu wczoraj komplement powiedziałam,

Że się nim tak przejmie, tego nie wiedziałam.

No i że to golenie dołączy do rannej toalety...

- Ahaaa, rozumiem... Stąd te jego podniety-

Żółciunia zakwakała, ale już się nie śmiała,

Zaś po chwili namysłu, poważnym głosem dodała:

- Nikomu to wszakże nie przeszkadza...

A Moro jest dobry i dobrym sercem nas nagradza.

- Racja! - Szaruni bladość już z pyszczka zniknęła,

I lądującego Motylka Tylcia w ramiona wzięła.

Ktoś zaśmiał się serdecznie...Tak, to Moro!

- Nie zwlekajmy już dłużej. Bawmy się - W SIEDMIORO!!!


Motylek Tylcio trochę się wzruszył

I z ramion Myszki do Żabcia ruszył...

A że w emocjach ruchy kontrolować trudno,

Runęli z hukiem - gdzie najbardziej brudno.

- Powiedzieć tylko chciałem... przecie...

Że nudno by było na naszym świecie...

Gdyby wszyscy byli tacy sami...-

Nie skończył. Rumieniec oblał go barwami.

- Nic się nie stało... - szepcze Kaczuszka

Prosto do jego brudnego uszka:

- Wykąpać się wam pomożemy,

Bo w dobrym nastroju - bawić się chcemy!

Nie ma tu mowy o żadnej winie...

Ooo...! Rybka Pypka z pomocą też płynie.

Niechaj się wszyscy tutaj wnet zbiorą,

I po kąpieli, zabawimy się - W OŚMIORO!!!


Pypka ogonkiem o wodę plusnęła...

Aż woda strumieniem ogromnym chlusnęła.

Moro i Tylcio zażywają kąpieli...

Lecz tej przyjemności niezbyt dużo mieli.

Rybka ziewnęła: - Skończona praca!

Długo pracować się nie opłaca.-

I już jak strzała pruje szybko wodę...

Chce chlusnąć wodą Muchomorka na ochłodę.

Muchomorek z wielkimi oczami stoi,

Nie wie co go czeka - i już się boi...

Tylcio ląduje mu na kapeluszu,

I szepcze: - Dość miałem wstydu... po wyżej uszu,

Ale już nastrój mi dobry wrócił,

Dłużej nie będę się już smucił.

I ty Muchomorku posłuchaj mej rady:

Uśmiech najważniejszy! Wszystko inne - ma wady.

Niech uśmiech zagości na twojej twarzy,

A krzywdę ci zrobić, nikt się nie odważy.

- Prawda! - ktoś zawołał z drugiego brzegu.

To Raczek Nieboraczek woła, dodając biegu.

- Dwa dni zwiedzałem pobliskie jezioro.

Jestem już z wami! Pobawimy się - W DZIEWIĘCIORO!!!


- Podróżą zmęczony jestem okrutnie-

Wysapał Nieboraczek. - Chyba drzemkę sobie utnę!

Hej...! Kędziorku, brachu drogi!

Pomóż podróżnemu z drogi!

Wyłożyć się marzę na twoim grzbiecie, 

Lepszego posłania nie znajdę przecież.

Kaczorek zakwakał - na znak zgody,

A serdeczny uśmiech dodał mu urody.

Ooo... jak to dobrze! - zaskrzypiał Raczek,

I zaczął się wspinać - nieboraczek.

- Jego szczypce! Oj...! Niewesoło!-

Popłoch się zrobił naokoło...

- Poczekaj jeszcze z tym wspinaniem!-

Poprosił Kaczorek głośnym kwakaniem.

- My pomożemy! - wszyscy krzyknęli wtem...

Za późno! Raczek zapadł już w beztroski sen.

I tak go śpiącego Kaczorkowi na grzbiecie położyli,

Sapiąc: - Ufff...! Ale żeśmy się narobili!

Kaczorek zakwakał: - Spocony jestem, idę do wody,

Po ciężkiej pracy zażyć ochłody...

- Kaczorku Kędziorku, nieszczęście ty moje-

Zaśmiała się Kaczuszka - OK...! Pływajcie we dwoje.

Pływaj tak długo, aż Raczek się wyśpi,

W tym czasie, ktoś z nas zabawę wymyśli...

Po chwili już słychać Kaczorka kwakanie:

(O rety, czy znów coś dziwnego się stanie?)

- Moi drodzy! Pozwólcie przedstawić sobie...

Łabędź Książątko - we własnej osobie!

- Witamy uroczyście! - w ukłonie zgiął się Moro.-

Przypłyń tu do nas! Zabawimy się - W DZIESIĘCIORO!!!


Łabędź Książątko nie mówi wiele...

Przypłynął dostojnie, i szepnął: - PRZYJACIELE.

I jakże się miło zrobiło dookoła...

Cała gromadka radosna jest i wesoła.

Kaczuszka wtem kwacze: - To teraz moi drodzy,

Niech każdy fantazji popuści wodzy,

Niech każdy zabawy propozycję poda,

I bawmy się w końcu! - Bo czasu szkoda!!!


 

Podsumowanie dodawania:


Widzicie dzieci, tak w sumie jest,

dodawanie przyjemne jest!

Zwłaszcza przyjaciół miło jest dodawać,

By chwile piękne móc przeżywać i przyjaźnią się napawać.

 

 



komentarze (4) | zaloguj się, aby dodać komentarz

PRZYGODA MAŁEGO OGÓRKA

czwartek, 05 sierpnia 2010 12:27

 


Przygoda

małego ogórka

 

 

 


Dziś na targu wielka heca,

Bo ogórek wpadł do pieca...

Przekupka tak nim wywijała,

Zła na mamę, że go nie chciała.


Moja mama miała życzenie,

Dużego ogórka kupić - w dobrej cenie,

Ale przekupka słuchać nie chciała

I małego ogórka jej sprzedać zamierzała.


Śmiałem się z nich, bo było to dziwne...

Wszak życzenie mamy nie było naiwne,

A jednak spełnić je było nie sposób,

Bo przekupka była niemiła dla kupujących osób.


I biedny ogórek, niczemu niewinny,

Wylądował w piecu - za to - że był inny.

Pan piekarz pizzę akurat piekł...

Coś świsnęło mu koło ucha, aż się zląkł.


W mig jednak zapomniał, że coś się zdarzyło,

Zajęty był pracą... i tylko to się liczyło.

Ogórek zdziwiony: - Co tak gorąco!!! -

Pizza popatrzyła na niego drwiąco...


Podgrzany ogórek - dalej zdziwiony:

- Co ty tu placku robisz taki wyłożony...? -

Pizza ze złości aż podskoczyła

I ogórka niechcąco sobą przykryła.


Pan piekarz pomyślał: - „Pizza gotowa.

Muszę ją z pieca wyciągnąć zgoła". -

I zwinnym ruchem na ladę ją wyłożył.

- Ach! Co to?! Kto pod pizzę ogórka położył?!


Zrobiło się gwarno wokół piekarza...

- Co?! Jak?! Pizza z ogórkiem się nie zdarza?!

- Nie, moi państwo, ze świeżym - nie! -

Pan piekarz się zeźlił aż w kułak dmie.


- Ach, panie piekarzu! - woła moja mama. -

- Takiej pizzy nie jadłam jeszcze sama,

Ciekawa jestem jak ona smakuje?

Proszę zapakować! Właśnie - ją - kupuję!

 

 



komentarze (5) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  806 525  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Halina Krüsch Czopowik

Facebook i Google

Wszystkie teksty oraz zdjęcia tutaj opublikowane są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie. (Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dn. 4.02.1994 r., nr 24, poz. 83). Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję, jak ktoś o nią prosi. 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tu także swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 806525
Wpisy
  • liczba: 738
  • komentarze: 10335
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 2897 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to