Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 394 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Polska powstaje z kolan. Historyczne zwycięstwo Polski nad Niemcami

niedziela, 12 października 2014 11:25

 

 

Polska powstaje z kolan

Historyczne zwycięstwo Polski nad Niemcami  

 

 

 

635486641153591241.jpg

(zdjęcie z Internetu)

 

 

Tak, Polska powstaje z kolan. Nareszcie! I to w każdej dziedzinie życia. Wczorajszy mecz piłki nożnej na Stadionie Narodowym w Warszawie jest tego dodatkowym - i jakże wymownym - dowodem. Polska po raz pierwszy w historii zwyciężyła Niemców. Bardzo zasłużenie zwyciężyła! Jest to także bardzo symboliczne zwycięstwo.

 

Pozytywna energia polskich kibiców, jaka buzowała na Stadionie Narodowym, głośno i barwie, nie dopuściła by Niemcy golami zagroziły Polsce. Przyczyniła się nawet do tego ;), ba, wręcz zaczarowała nogę Łukasza Podolskiego (to mój ulubieniec od początku jego kariery i za jego działalność w Polsce), że ta się co nieco wykrzywiła i Poldi z impetem strzelił w poprzeczkę bramki a nie do bramki. Tym samym, co trzeba podkreślić, ochroniła go przed późniejszą nagonką w Polsce. A ta potrafi być bezlitosna. Poldi zdążył jej doświadczyć już parokrotnie.

 

suddeutsche_polger650 2f.jpg

(zdjęcie z Internetu)

Łukasz Podolski (Poldi) wszedł na boisko dopiero kilkanaście minut przed końcem meczu.

 

 

Cała Polska oszalała z radości. I tej radości niech nikt nawet nie próbuje zakłócić. Jest ze wszech miar zasłużona.

 

Żal mi Niemców, że przegrali. Mieszkam w Niemczech ponad ćwierć wieku i siłą rzeczy zawsze im kibicuję. Ale w tym przypadku, cieszę się ogromnie ze zwycięstwa Polski.

 

 

Wiwat Polscy Piłkarze! Wiwat Polacy! Wiwat Polska!

 

 

***

Tym, co odwiedzają mój blog, przypominam, iż w przedostatnim już wpisie pisałam o mojej decyzji zmniejszenia aktywności na blogowisku. Jednak na moim blogu fotograficznym: "Na cętce źrenicy i w obiektywie" (<kliknij), zamieszczam zdjęcia na bieżąco, i tam też aktualnie częściej można mnie spotkać.



komentarze (42) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zmniejszam moją aktywność na blogowisku. Czas na nowe projekty

środa, 03 września 2014 11:54

 

Zmniejszam

moją aktywność na blogowisku.

Czas na nowe projekty

 

 

Tak jak obiecałam, zrelacjonowałam pokrótce gdzie w czasie urlopu byłam i co robiłam. Teraz zaś postanowiłam zająć się realizacją nowego projektu, jaki od dawna chodzi mi po głowie. Jaki to projekt? Zdradzać na razie nie będę. ;) Powiem tylko tyle, że jest bardzo pracochłonny. Z tego też względu, chcę zmniejszyć moją aktywność na blogowisku. Co nie oznacza, że nie będę odwiedzać czasami zaprzyjaźnionych blogów. Może też i tutaj czasem coś napiszę? Zobaczę. Czas pokaże.

 

Natomiast na moim blogu fotograficznym "Na cętce źrenicy i w obiektywie" (<kliknij) z pewnością stale zamieszczać będę różne zdjęcia, bo tej akurat przyjemności odmawiać sobie nie chcę. :)

 

Wszystkim moim Blogowym Przyjaciołom serdecznie dziękuję za liczne odwiedziny, komentarze oraz miłe życzenia.

 

Z serducha dziękuję także wszystkim moim Bezimiennym Czytelnikom, że tak często odwiedzają mój blog i czytają moje teksty. To szczególnie dla Was pisałam. Intuicyjnie czułam, że moje teksty wiele dla Was znaczą. Czasami też i ktoś z Was mnie o tym przekonywał.

 

Przez przeszło pięć lat mojej bytności na blogowisku, nazbierało się u mnie do czytania wiele tematów z kategorii: „Z życia wzięte”. Opublikowałam tutaj także wiele fragmentów moich powieści, wiele opowiadań, wspomnień, bajek, rymowanek dla dzieci, wierszy satyrycznych. Kto tylko miałby ochotę do tych tekstów zaglądać, może to zrobić w każdej chwili, klikając w zalinkowane (na samej górze strony) wybrane kategorie, albo tutaj w: WYKAZ wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij). Będzie mi bardzo miło.

 

 

Pozdrawiam Was Wszystkich bardzo gorąco oraz życzę wszelkiej pomyślności w każdej sferze życia!

 

 

Różycza dla moich Czytelników.jpg 

 

Bądźcie szczęśliwi… jak i ja jestem. ;)

 



komentarze (23) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Mój blog wędruje po globalnej wiosce

niedziela, 20 lipca 2014 11:09

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

------------------------------------------------------------

 

 

 

Mój blog

wędruje po globalnej wiosce

 

 

P7160004.jpg 

 

Parę dni temu byłam u fryzjera. Giuseppe, bo tak się nazywa mój fryzjer, po miłej pogawędce i nałożeniu mi farby na włosy, ni stąd ni zowąd, podał mi do ręki książkę. Zaskoczył mnie tym bardzo. Co było w tym tak zaskakującego? Ano to, że zdjęcie na okładce tej książki było mojego autorstwa. Zrobiłam je Giuseppe chyba jakiś rok temu. Zamieściłam je też (jak i wiele innych) na blogu, we wpisie pt. „Fryzjer jak spowiednik” > link. Oczywiście za zgodą Giuseppe. I co się okazało? Otóż okazało się, że to zdjęcie, i kilka innych, zostały niedawno „przechwycone” na Sycylii, przerobione i użyte. Bez mojej wiedzy oczywiście. Także bez wiedzy Giuseppe. Dokonała tego pewna Sycylijska. Dla mnie „pewna”, ale dla Giuseppe siostrzenica z Sycylii.

 

Kobieta ta przez przypadek dotarła na mój blog i w/w wpis. A jak już dotarła, to w głowie zrodził jej się pomysł, aby swojemu wujkowi „z dalekich” Niemiec zrobić niespodziankę i napisać o nim książkę biograficzną. No i zrobiła. Mnie przy okazji także.

 

Książkę tę Giuseppe otrzymał w prezencie urodzinowym. Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał ten jego prezent.

 

Czy nie mam za złe siostrzenicy Giuseppe, że bez mojej wiedzy skopiowała sobie zdjęcia z mojego bloga? Muszę przyznać, że w jej przypadku jednak nie. Giuseppe jest moim fryzjerem już ponad 20 lat. To ciepły i miły człowiek. A jego bujne życie, w sensie pozytywnym, warte jest opisania.

 

Sama też, już parę lat temu, opisywałam jedną z jego historii, tragiczną, ale z happy endem - we wpisie „Moc pozytywnego myślenia” (Macht des positiven Denkens). Oto link.

 

 

***

 

ZAPRASZAM

na mój blog fotograficzny:

 

Na cętce źrenicy i w obiektywie > link

 



komentarze (13) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Kolejna kradzież moich opowiadań opublikowanych na blogu

sobota, 21 czerwca 2014 19:53

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-------------------------------------------------------------

 

 

 

Kolejna kradzież moich opowiadań

opublikowanych na blogu

 

 

 

A tu Cię mam - Złodzieju!.JPG

 

 

W Internecie często dochodzi do naruszania praw autorskich. Są ludzie, którzy robią to nagminnie i bezkarnie… Ale do czasu! Ustawa o prawie autorskim z 4 lutego 1994 roku jest batem na takie osoby. Ustawa ta za naruszenie praw autorskich i wykorzystanie materiałów bez zgody autora przewiduje dwa rodzaje odpowiedzialności: cywilną i karną.

 

Ostatnio, po raz kolejny, przyszło mi z wielkim zdumieniem stwierdzić, i to zupełnie przez przypadek, że trzy moje opowiadania, które kiedyś na tym blogu opublikowałam, zostały skopiowane (czyt. skradzione) i opublikowane - dwa przez pewną młodą dziewczynę na jej blogu, jedno na Facebooku przez pewnego pana. Doszłam do tego, kiedy chciałam dokonać na nich pewnej korekty, przygotowując je do wydania. A tu nagle Google mnie „uprzejmie informuje”, że tekst moich opowiadań jest już - tu i tu - opublikowany, w całości, bez podania nazwiska autora, czyli mojego. Nie powiem, zdziwiłam się bardzo, a i wkurzyłam zdrowo. Okazało się, że pan na Facebooku opublikował je bez zmian. Natomiast młoda osóbka „pofatygowała się”, a jakże, i zmieniła imiona bohaterów - na japońskie.

 

Natychmiast zwróciłam się z prośną do tych dwóch osób o usunięcie moich tekstów. Niestety, bez echa. Po 4 dniach ponowiłam prośbę. Pan z FB milczy nadal jak zaklęty, natomiast młoda dziewczyna w końcu je usunęła, ale dopiero wtedy, kiedy napisałam jej, że tylko ze względu na jej młody wiek nie nadałam jeszcze biegu w sprawie - naruszenia moich praw autorskich, że powinna docenić szansę, jaką jej daję, ale że też nie mam zamiaru czekać w nieskończoność. Podziałało natychmiast! Moje opowiadania zniknęły z jej bloga i… moje komentarze - w tej sprawie - oczywiście też.

 

Niby już wszystko jest OK. - w jej przypadku, bezprawnie skopiowała moje opowiadania i wykorzystała jako swoje, lecz już je usunęła, ale… ale zabrakło jednak czegoś - PRZEPROSIN. Czy się ich doczekam? Zobaczymy. Myślę, że z przeprosin młody wiek jej jednak nie zwalnia.

 

Pozostało mi jeszcze opamiętanie pana z FB. Do dziś dnia brak reakcji z jego strony. Podejrzewam, że może już nawet nie działa na tym profilu, gdyż od miesięcy nic się tam nie dzieje. No nic, jeszcze trochę poczekam.

 

Już nawet nie pamiętam, który to raz doszłam do kradzieży moich tekstów. Za każdym razem - przez przypadek. Aż strach pomyśleć, ile bym znalazła, gdybym szukała celowo.

 

***

 

Wszystkim tym, którym by kiedykolwiek jeszcze przyszło do głowy „podkraść” cokolwiek z moich materiałów publikowanych na moim blogu, przypominam raz jeszcze, że wszystkie teksty oraz zdjęcia opublikowane tutaj są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione.

 

Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie.

 

(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

 

Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję osobom, które o nią proszą. Zamiast więc „podkradać”, wystarczy poprosić.

 

 

 

 

-------------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Mgielne majaki na tle wschodzącego słońca"

"Grzyby to organizmy cudzożywne"

 

PB200005.JPG   1 P7280090.JPG 

(klikaj w miniaturki)

========================================================

 



komentarze (20) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Grunt to pomysłowość

środa, 11 czerwca 2014 13:17

==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

 

 

Grunt

to pomysłowość

 

 

P4260147.JPG

 

 

Pomysłowi ludzie mają łatwiej w życiu. Łatwiej osiągają postawione sobie cele. Bez względu na to, czego one dotyczą. Pomysłowi ludzie zawsze mają pomysły, w każdej dziedzinie życia. Czasem gorsze, czasem lepsze, ale mają. Zawsze. Najważniejsze by mieć cel. Pomysłowi ludzie, kiedy już sobie wytyczą jakiś cel, to pomysły same wpadają im do głowy. Jak pomysłowemu Dobromirowi. ;)

 

Każdy z nas już pewnie nieraz zaobserwował dziesiątki różnych przejawów ludzkiej pomysłowości. Ja miałam okazję zaobserwować dzisiaj. Gdzie? A w lesie. Widać, że i las jest dobrym miejscem na zaprezentowanie swojej pomysłowości. A co! Właściwie to każde miejsce jest dobre. Ważne, żeby mieć cel i chcieć go osiągnąć. A dla chcącego nic trudnego. Jak to już kiedyś Erazm z Rotterdamu powiedział.

 

Co to był za przejaw pomysłowości? Już opowiadam. Otóż, swoim zwyczajem,  maszerowałam z samego rana z kijkami Nordic Walking przez las i nagle, w głębi lasu, natknęłam się na ogłoszenie wiszące na drzewie i mówiące o tym, że jakaś osoba poszukuje psa do wynajęcia. Na moment zdębiałam, ale jak się wczytałam w treść ogłoszenia, doszłam do wniosku, że to jednak bardzo dobry pomysł. Dla wszystkich trzech stron. I dla osoby, która wpadła na pomysł wynajęcia psa celem wspólnego joggingu lub spaceru, i dla właściciela psa, który może komuś odpowiedzialnemu powierzyć swojego pupila, kiedy sam nie będzie miał czasu na dłuższy spacer, i dla samego psa, który będzie mógł dłużej być na dworze i więcej się wybiegać.

 

P4260143.JPG

 

I czy nie fajny pomysł? Pewnie osoba poszukująca psa do towarzystwa zaplanowała sobie zacząć uprawiać jogging, bo może chce bardziej zadbać o zdrowie i kondycję, albo po prostu schudnąć, lecz ciężko jej samej się do tego zmusić i potrzebuje motywacji. A że pewnie nie stać ją na kupno psa, albo nie ma odpowiednich warunków dla psa w domu, wpadła na taki sprytny pomysł. Z pewnością znajdzie chętnego właściciela psa… i psa.

***

Abstrahując nieco od tematu, muszę przyznać, że w Niemczech psy mają się naprawdę dobrze. Nie ma tu biednych, wygłodzonych, bezpańskich psów, ani też na łańcuchu. Nie pamiętam żeby kiedykolwiek były, a mieszkam tu ponad ćwierć wieku. Wszystkie psy mają swoich panów i swoje domy. Są pełnoprawnymi członkami rodzin. Tu w żaden sposób nikt nie krzywdzi psów. I to nie tyle z powodu wysokich kar za takie barbarzyństwo, ale ze względu na wysoki poziom świadomości społecznej. Czego niestety ciągle jeszcze nie można powiedzieć o Polsce. Ale na szczęście coś już drgnęło w tym względzie. Świadczą o tym tysiące komentarze polskich internatów. I to jest bardzo pocieszające. Pozwolę sobie przytoczyć jeden z nich:

 

~GINGER: Niestety, bardzo to przykre, że zwierzęta są w tym naszym katolickim kraju traktowane jak przedmioty. Głodzone, wiązane na łańcuchach przy pseudo budach, zabijane gdy niepotrzebne. Wystarczy się przejechać po polskich wiochach. Kiedy ten koszmar się w końcu skończy? Schroniska w większości tez maja opłakane warunki. Kto nie szanuje życia żywego stworzenia, nie jest katolikiem! Nie jest człowiekiem.

 

 

A ja dodam od siebie, że: dobrzy ludzie, bez względu na wiarę, albo jej brak, nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym.

 

***

Powracam do tematu pomysłowości. Myślę, że każdy z nas z pewnością miewa czasem dobre pomysły. Pomysłowość jest definiowana jako zdolność do kreatywnego myślenia, dzięki któremu człowiek może rozpatrzyć wszelkie możliwe sposoby rozwiązania jakiegoś problemu. Jednak nie wszyscy ludzie mają w tym kierunku predyspozycje. Jedni mają, inni nie. Ci co jej nie mają, mogą ją w sobie wykształcić i rozwijać. Wystarczy że popracują trochę nad sobą. W jaki sposób? Ha, sposobów jest multum. Każdy powinien znaleźć odpowiedni dla siebie.

 

Mnie najlepsze pomysły do głowy przychodzą zawsze w czasie wędrówki po lesie. Kiedy tylko muszę się nad czymś zastanowić, albo rozwiązać jakiś problem, gnam do lasu. Do domu zawsze wracam z nowymi pomysłami. Moja Córka śmieje się ze mnie i mówi:

 

- Drzew by w lesie brakło, gdybyś chciała na drzewach porozwieszać wszystkie swoje pomysły, na jakie w lesie wpadasz.

 

P4260139.JPG

 

Dzisiaj, wędrując po lesie, też przyszło mi do głowy kilka dobrych pomysłów. Tak mniemam. Nie będę ich jednak zdradzać, gdyż są zbyt osobiste. Ale jeden mogę, to pomysł na fantazyjny album kwiatów. Oto przykładowy obrazek:

 

P4280027.JPG

 

 

Wszystkim moim Gościom życzę

jak najwięcej dobrych pomysłów

ułatwiających życie oraz

przynoszących radość życia.

 

 

 

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Kwiaty ogrodowe z wiosną przemijające"

"Mgielne majaki o wschodzie i zachodzie słońca"

 

10 P4280002 Brunnera wielkolistna.JPG   1 PB160008.jpg

 

(klikaj w miniaturki)

 

 ==========================================================

 



komentarze (16) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  806 388  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Halina Krüsch Czopowik

Facebook i Google

Wszystkie teksty oraz zdjęcia tutaj opublikowane są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie. (Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dn. 4.02.1994 r., nr 24, poz. 83). Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję, jak ktoś o nią prosi. 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tu także swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 806388
Wpisy
  • liczba: 738
  • komentarze: 10335
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 2894 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to