Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 059 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


POWOJNIKI... CUD W OGRODZIE

sobota, 28 września 2013 22:11

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Powojniki…

cud w ogrodzie

 

 

1 P8030009.JPG

 

 

 

Powojniki, zwane także klematisami (Clematis), należą do roślin z rodziny jaskrowatych. Obejmują około 500 gatunków. Są bez wątpienia uznawane za najefektowniejsze pnącza. Mają piękne, duże kwiaty (o średnicy powyżej 5 cm) w niemalże wszystkich kolorach. Kwitną od czerwca do października, zależnie od odmiany. Są też takie odmiany, które kwitną na przełomie wiosny i lata, powtarzając kwitnienie jeszcze i późnym latem.

 

Ich drewniejące łodygi dorastają u niektórych gatunków nawet do 8 m długości. Rośliny pną się lub płożą za pomocą ogonków liściowych, owijając się wokół podpór jakie sobie same znajdą albo im człowiek przygotuje.

 

Powojniki to też bohaterowie mojego pierwszego (sprzed ponad 4 lat) wpisu na blogu: „Ja, szczęśliwa kobieta” (< link). Wtedy jednak nie miałam pojęcia co to za kwiaty. Dowiedziałam się o wiele później. Kiedy zobaczyłam je u siebie w ogrodzie po raz pierwszy, oplatające drzewo wiśni, uznałam to za cud natury. Tym bardziej, że nigdzie nie znalazłam żadnego miejsca, z którego by wyrastały. Były tak jakby zawieszone na drzewie.

 

 

2 cud na wiśni.JPG

 

Prawda, że pięknie wyglądały?

 

 

Niecały rok później moją wiśnię ścieli drwale. Pisałam o tym w moim wpisie: „Zdewastowali mi ogród” (< link). Było mi bardzo smutno, bo miałam nadzieję, że te cudowne kwiaty jeszcze i w kolejnych latach zobaczę… A tu rach-ciach i wiśni nie ma. Właściwie to nie tylko smutna byłam, byłam wściekła, i to diabelnie.

 

Jakie było moje zdziwienie, kiedy po kolejnych 3 latach, w miejscu gdzie rosła wiśnia, zobaczyłam nagle taki oto obrazek:

 

3 P7180046.JPG

 

Widok tych kwiatów bardzo mnie uszczęśliwił. Kwiaty znów pięknie urosły. Nie było ich widać przez 3 lata, ale są, znów są.

 

4 P7180058.JPG

 

Wyrosły takie piękne, zdrowe, duże.

 

Tym razem znalazłam miejsce na ziemi, z którego wyrosły, oplatając krzewy. Tym razem też, zainteresowałam się nimi bardziej i w Internecie poszukałam ich nazwy. Zbyt łatwe to nie było, bo musiałam aż kilka albumów kwiatów przeglądnąć zanim natrafiłam na podobne do moich cudownych kwiatuszków. Wreszcie poznałam ich nazwę: Powojnik - Clematis (od greckiego klema - łoza, pnącze).

 

Okazuje się, że kwiaty te występują na całym świecie w strefie klimatu umiarkowanego i ciepłego. Największa jednak liczba uprawianych gatunków pochodzi ponoć z Japonii i Chin. We Włoszech także jest ich mnóstwo. Końcem maja, będąc tam na urlopie, znalazłam zupełnie podobne do moich cudownych kwiatuszków. Oto i jeden z nich:

 

5 P6040300.JPG

 

Włoski powojnik znad Jeziora Garda.

 

Powojniki w moim ogrodzie rosną do tej pory, tworząc jego wspaniałą ozdobę. Uwielbiam na nie patrzeć i podziwiać je. 

 

   6 P7180049.JPG

 

W promieniach słonecznych promienieją, kierując swoje główki ku słońcu.

 

 

7 P8030005.JPG

 

Z dnia na dzień jest ich coraz więcej.

 

 

8 P7180057.JPG

  

Kiedy tak się im przyglądam z bliska, wydaje mi się czasem, że się do mnie uśmiechają i puszczają oczko.

 

 

9 P7180044.JPG

 

 

Słońce, błękit nieba, cudowne powojniki… i ja.

 



komentarze (17) | zaloguj się, aby dodać komentarz

OWOCE LASÓW EUROPEJSKICH Z KOŃCA LATA

wtorek, 24 września 2013 17:26

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Owoce lasów europejskich

z końca lata

 

Lato się skończyło, ale u nas tak jakby trwało w najlepsze. Codziennie jest piękna pogoda. Jest słonecznie i bardzo ciepło. Oznak jesieni na razie nie widać. Jedynie w powietrzu można wyczuć, że się już powoli zbliża. Bo też tu, gdzie mieszkam, w Jurze Szwabskiej, lato zawsze trwa nieco dłużej. A trwa nie dlatego, że ma taki kaprys, albo że te tereny sobie szczególnie upodobało, nie, trwa dłużej ze względu na spóźnialską wiosnę, która przychodzi tutaj zawsze później i później też oddaje mu pole do działania. Przyroda w tutejszych lasach jest jednak taka sama jak w większości europejskich lasów.

 

W ostatnich dniach wiele wędrowałam po lasach. Chciałam nawdychać się jak najwięcej letniego powietrza i przy okazji obfotografować leśną przyrodę. Dojrzałą już, owocującą i bardzo pachnącą.

 

 

A oto i pokłosie mojego obfotografowywania

 

 9a P9230054.JPG

 

 

2 P6280092.JPG

 

 

8 P8250015.JPG

 

 

9 P8300019.JPG

 

 

10 P7310059.jpg

 

 

11 P7310084.jpg

 

 

12 P9020001.JPG

 

 

13 P8070025 popłoch pospolity.jpg

 

 

14 P8150031.JPG

 

  14a P9220024.JPG

 

 

15 P8110007 wełnianka wąskolistna.JPG

 

 15a P9220017.JPG

 

 

16 P8150036.JPG

 

 14 P7200080.jpg

 

 

17 siła natury.JPG

 

 

18 P8260009.jpg

 

 18a P9220034.JPG

 

 

19 P8060015.jpg

 

 

20 PA180028.jpg

 

 

21 P8250019.JPG

 

 

 

Nasz rodzinny pies Aramis często towarzyszy mi w wędrówkach po lesie, a po nich, wraca zawsze do domu pięknie ozdobiony owocami leśnymi w postaci różnych rzepów i rzepików… i rozsiewa ich nasiona gdzie się tylko da. Taki z niego odpowiedzialny przyjaciel przyrody.

 



komentarze (20) | zaloguj się, aby dodać komentarz

WSPINACZKA SKAŁKOWA. POKONAĆ WŁASNE SŁABOŚCI

czwartek, 19 września 2013 14:14

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Wspinaczka skałkowa.

Pokonać własne słabości

  

W jednym z poprzednich wpisów pisałam o Tree Climbing, czyli o wspinaczce po drzewach (< link), dzisiaj z kolei napiszę o Rock Climbing, czyli o wspinaczce skałkowej, bo i taką wspinaczkę mogę w naszym mieście poobserwować… i uwiecznić.

 

Wspinaczka skałkowa to rodzaj sportu polegający na wspinaniu się po stromych ścianach przy użyciu rąk. Do niedawna uważana była za sport ekstremalny, dziś, za popularną formę aktywnego wypoczynku. I co ważne, nie jest wcale taka droga.

 

Uprawianie wspinaczki skałkowej w ostatnich latach staje się coraz bardziej popularne i coraz więcej ludzi „szlifuje siebie o kamień”, ćwicząc swój charakter i siłę woli. Wspinaczka dla nich, jak sami mówią, to nie tylko pasja, to sposób na życie. To wielka miłość… i nie ma zmiłuj.

 

 

Zapraszam do obejrzenia mojej fotorelacji spod skałki oraz do zapoznania się z istotą tego jakże wspaniałego sportu.

 

 

1 PA020010.JPG

 

Mobilizacja fizyczna i psychiczna. A po chwili - w górę! Im wyżej, im bardziej stromo - tym lepiej, tym „wznioślej”. Pod każdym względem.

 

 

 

2 PA020013.JPG

 

Niektórzy swoją przygodę ze wspinaczką zaczynają na sztucznej ścianie, niektórzy od razu na skałkach. Jeśli załapią bakcyla, wspinać się już będą zawsze, marząc o osiąganiu coraz to wyższych szczytów.

 

 

3 PA020019.JPG 

 

Wspinaczka, to ich pasja, to miłość do gór, to adrenalina, to przeżycie, którego nie da się zapomnieć… to ich sposób na życie.

 

 

4 PA020020.JPG

 

Wspinając się, pokonują własne słabości, strach, lęk, przekraczają poza własne granice. Uczą się odwagi, odpowiedzialności, zaufania. Obcują z piękną naturą i wysokością.


 

5 PA020024.JPG

 

Wpinając się, czują wszechogarniającą wolność i radość. Wszystkimi zmysłami chłoną przyrodę. Podziwiają piękno krajobrazów. Mówi się, że gdyby nie było gór, to człowiek by je wymyślił. I to jest najlepsza odpowiedź na pytanie: dlaczego człowiek się wspina? Ująwszy to inaczej – człowiek się wspina, bo są góry.

 

 

6 PA020035.JPG

 

Wspinając się, wkraczają w dziewiczy świat, nietknięty wpływami cywilizacji… i ten pierwotny kontakt z naturą jest dla nich ogromną satysfakcją i radością.

 

 

7 PA020039.JPG

 

Przestrzeń, świeże powietrze, obcowanie z naturą, chęć poznawania samego siebie, a także możliwość spędzenia czasu z przyjaciółmi i ludźmi podobnie myślącymi - ciągnie w góry każdego miłośnika wspinaczki.

 

 

8 PA020034.JPG

 

W górach poznają nowe drogi wspinaczkowe. Zaopatrują się w mapki z lokalizacją tych dróg, ich nazwami i stopniem trudności. Potem się nimi wymieniają… by za jakiś czas znów spotykać się u podnóża gór/skał.

 

 

9 PA020041.JPG

 

Nazwy dróg wspinaczkowych najczęściej pochodzą od nazw obiektów na które prowadzą. Czasami pochodzą od nazwisk albo pseudonimów autorów pierwszych przejść. Niekiedy są tylko jakimś żartem słownym.

 

 

10 PA020044.JPG

 

Ściana skalna, po której wspina się widoczny tutaj wspinacz, jest naturalną ścianą treningową. Na niej miłośnicy wspinaczki trenują po pracy, i przed kolejnym, bardzo wyczekiwanym wypadem w wysokie góry.

 

 

11 PA020045.JPG

 

Szczyt zdobyty… Satysfakcja? Z pewnością. Satysfakcja jest zawsze. Rośnie wprost proporcjonalnie do wysokości zdobytej góry.

 

 

12 PA020050.JPG

 

Po zdobyciu szczytu, chwila wytchnienia… A potem…

 

 

13 PA020051.JPG

 

A potem zjazd na linie i… apiat od nowa i to po kilka razy, wspinaczka - zjazd, wspinaczka - zjazd, aż braknie sił, aż zmęczenie ustąpi miejsca zadowoleniu z treningu.

 

 

14 PA020117.JPG

 

O, kolejni miłośnicy wspinaczki przymierzają się do zdobycia szczytu skałki. Mówią, że to dla nich frajda nad frajdami… Przyjemnie tę ich „frajdę” poobserwować.

 

 

15 PA020120.JPG

 

Wspinaczka, to wielka przygoda życia. Ale też i szkoła. Uczy partnerstwa i zaufania drugiemu człowiekowi. Idąc w skały z innymi osobami, poniekąd powierza się im swoje życie… Za przyczyną asekuracji.

 

 

16 PA020008.JPG

 

Wspinaczka jest sportem wysokiego ryzyka, i może być niebezpieczna. Może prowadzić do utraty zdrowia, a nawet życia. Ważne by stosować się do zasad bezpieczeństwa i właściwej asekuracji. Każdy kto się wspina podejmuje ryzyko na własną odpowiedzialność.

 

 

17 PA020028.JPG

 

Góry uszlachetniają i uwrażliwiają. Wyciągają z człowieka dobro i uczą obdarowywać nim innych. Należy się im szacunek. Nieustający. Warto o tym pamiętać!

 

 

18 PA020009.JPG

 

Ludzie, którzy się wspinają, są zawsze uśmiechnięci, mili, przyjaźni. Aż miło popatrzeć. Nic w tym dziwnego! Góry uszlachetniają. Leczą ze stresów egzystencjalnych. W górach zapomina się o problemach pozostawionych „gdzieś tam” na dole.

 

 

19 PA020012.JPG

 

 

Stąd też to powiedzonko:

 

"Gdy pogoda licha, gdy siada psycha,

na Mnicha bracie, na Mnicha!"

 

 



komentarze (15) | zaloguj się, aby dodać komentarz

WIEWIÓRKA, RUDO-CZARNA ATRAKCJA PRZYDOMOWYCH OGRODÓW

poniedziałek, 16 września 2013 8:56

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Wiewiórka,

 rudo-czarna atrakcja przydomowych ogrodów

 

 

 

1 P7180015.JPG

 

 

Wiewiórka jest gatunkiem gryzonia należącym do rodziny wiewiórkowatych. Jest typowym zwierzęciem nadrzewnym. Występuje w lasach, zarówno iglastych, jak i liściastych. Także w parkach i w różnych innych zadrzewieniach, takich jak np. przydomowe ogrody.

 

Wiewiórka mieszka w gniazdach ptaków lub sama sobie je buduje. A buduje najczęściej w rozwidleniu gałęzi, wykorzystując drobne gałązki i trawę. Wnętrze gniazda zaś wyściela mchem, pozostawiając w nim jeden tylko otwór wyjściowy. Zapasy swoje natomiast gromadzi w dziuplach.   

 

Wiewiórka osiąga masę ciała 200–300 gramów. Długość zaś 20-24 cm. Ogon jej z kolei mierzy 17-20 cm, Długi, puszysty ogon odgrywa ważną rolę podczas skoków – stabilizuje kierunek lotu. Wiewiórka żyje na wolności około 5 lat. Zdarza się, że i 7.

 

Wiewiórki żyją z reguły samotnie. Jedynie w okresie rui, która trwa od lutego aż do końca lipca, samce dumnie wkraczają na obszary zajmowane przez samice i rozpoczynają intensywne zaloty. Wtedy nieraz można zaobserwować jak z piskiem ganiają się wśród koron drzew. Ale to żadna zabawa, to poważne zaloty właśnie. A po 38 dniach przychodzi na świat od trzech do siedmiu nagich i ślepych osesków. Wiewiórki mają zazwyczaj dwa mioty, chociaż dość często zdarza im się i trzeci miot w trakcie jednego sezonu. Maleństwa rodzą się ślepe. Dopiero po miesiącu otwierają oczy. Przez 8 tygodni matka karmi je mlekiem. Dojrzewają płciowo po 10–12 miesiącach życia. W Europie wiewiórki są pod całkowitą ochroną.

 

 

Tu gdzie mieszkam, w Jurze Szwabskiej, żyje bardzo dużo wiewiórek. Można je spotkać w lasach, parkach, a także… w przydomowych ogrodach właśnie.

 

 

 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć kilku rudo-czarnych wiewiórek z mojego ogrodu, a także rudych i czarnych.

 

 

2 P6230012.JPG

 

Wiewiórce tej kiedyś rzuciłam kawałek banana. Najwyraźniej jej posmakował, bo od tamtej pory niemalże codziennie rano wdrapuje się na jabłoń naprzeciw okna mojej sypialni, i popiskując, budzi mnie w oczekiwaniu na kolejną porcyjkę banana.

 

 

5 P7180033.JPG

 

Wiewiórka ta najbardziej lubi orzeszki. Sama sobie zrywa z leszczyny, albo zbiera spod drzewa. Czasami ja jej rzucam. Zbiera je wtedy w pośpiechu, po czym w te pędy wskakuje na drzewo i zajada.

 

 

3 P7140019.JPG

 

 Wiewiórka ta nie jest płochliwa. Można do niej podejść na małą odległość. Zastyga wtedy w bezruchu i bacznie obserwuje. Ucieka dopiero wtedy, kiedy „uzna”, że odległość do ciekawskiego człowieka staje się niebezpieczna.

 

 

3a P7140004.JPG

 

 Wiewiórka „pochłania” akurat kawałek banana, który jej przez okno rzuciłam.

 

 

4 P8020003.JPG

 

Po południu odwiedziła mnie inna wiewiórka. Nie wiedzieć czemu, jakaś taka nerwowa była.

 

 

6 P8020002.JPG

 

Rozglądała się tylko po całym moim ogrodzie... i wnet zniknęła.

 

 

7 SDC12742.JPG

 

Czarne wiewiórki są rzadkością, ale są… i też czasami odwiedzają mój ogród. Te z białym brzuszkiem są wyjątkowo płochliwe i nieufne. Widząc człowieka w pośpiechu uciekają wysoko na drzewo.

 

 

8 SDC11930.JPG

 

 Czarne wiewiórki. są mniejsze od rudych, za to są jeszcze bardziej ruchliwe i zwinne. W tak szybkim tempie zbierają orzeszki z ziemi, że z kamerą nie można za nimi nadążyć. Uwagi:Ha, a u mnie także ruda atrakcja... nie tylko w Łazienkach. Mało tego, rudo-czarna nawet. (śmiech). Pozdrawiam oraz miłego dnia życzę!

 

 

9 P3260011.JPG

 

 

Bywają też takie, które odwracają się do mnie tyłem i ignorują mnie całkowicie... Zaraz, a może to jest jedna i ta sama?

 



komentarze (26) | zaloguj się, aby dodać komentarz

CZŁOWIEKA CIĄGNIE NA DRZEWO

środa, 11 września 2013 11:16

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Człowieka

ciągnie na drzewo

 

 

Człowiek już dawno temu zszedł z drzewa, ale najwyraźniej pozostały w nim upodobania odziedziczone po przodkach i nadal po drzewach lubi się wspinać. Ot, takie atawistyczne skrzywienie. Leśny Park Wspinaczkowy (Kletterpark - Waldheim) w Albstadt, któremu się przyglądnęłam, jest tego jednym z dowodów. 

 

Zanim jednak zaproszę Was do tego parku, wspomnę co naukowcy na to: Otóż wg najnowszych badań naukowych, człowiek zszedł z drzewa ok. 8 mln lat temu. Naukowcy wiedzą nawet już dlaczego tak się stało. Z najnowszych badań, opublikowanych na łamach "Current Biology" wynika, że nasi odlegli przodkowie zeszli z drzewa i nauczyli się chodzić w postawie wyprostowanej, żeby móc przenosić pożywienie i cenne dla nich rzeczy.

 

Dzisiaj, kiedy już się dość nanosiliśmy pożywienia i różnych naszych „skarbów” do domu, pragniemy przeżyć coś innego, coś niezwykłego, coś, co da nam odprężenie, oderwanie od codzienności i sprawi, że adrenalina będzie buzować nam w żyłach.

 

Przedsiębiorczy ludzie wychodzą naprzeciw potrzebom cywilizowanego człowieka i organizują mu różne atrakcje, robiąc przy tym niezły biznes. Jednym z nich są właśnie takie parki wspinaczkowe. No bo skoro odziedziczone upodobania, czy wręcz atawistyczny odruch, ciągnie człowieka na drzewo… to nie ma rady, po drzewach musi się wspinać i po gałęziach skakać. Lepiej więc, aby robił to w bezpiecznych miejscach. A że ktoś przy tym dobrze zarobi… to jest właśnie biznes.

 

 

Zapraszam do Kletterpark, czyli do Parku Wspinaczkowego!

 

 23 P8190102.jpg

 

22 P8010024.JPG

 

 

Z Parku Wspinaczkowego można korzystać indywidualnie i grupowo. Kletterpark jest czynny codziennie w godzinach popołudniowych, a w weekend od rana do wieczora.

 

Zajęcia wspinaczkowe prowadzone są przez instruktorów, ale także indywidualne można korzystanie z parku.

 

Gospodarze zadbali o bezpieczeństwo uczestników parku. Każdy uczestnik dostaje odpowiedni sprzęt zabezpieczający, w postaci olinowania wspinaczkowego, rękawic, kasków, a nawet specjalnych siatkowanych czepków ochronnych na włosy.

 

Taka wspinaczka, to wspaniała zabawa. Można przeżyć coś nowego i poczuć smak adrenaliny. Lecz jest to także prawdziwa lekcja pokory, a i wytrwania. Uczestnicy uczą się również pokonywać własne słabości.

 

Po takim przeżyciu i wysiłku, nie tylko fizycznym, ale także psychicznym, człowiek staje się wyciszony, spokojniejszy… lepszy. I o to chodzi!

 

Uczmy się żyć bez agresji i nienawiści. Metoda dowolna. Ważne, by dzięki niej pozbyć się złych emocji, a przeżyć coś niezwykłego, coś, co da nam odprężenie, oderwanie od codzienności, i sprawi, że adrenalina - jakże niezbędna człowiekowi dla zachowania równowagi psychicznej - buzować będzie nam w żyłach.

Latając po drzewach - to też całkiem dobra metoda… i jaka zdrowa!

 

  

W Albstadt Kletterpark (Park Wspinaczkowy) powstał 3 lata temu w jednym z pobliskich lasów (Waldheim).

 

2 P8090096.JPG

 

 

Miłośnikom latania po drzewach gospodarze oferują elf Parcours (dróg, tras) na różnych wysokościach i stopniu trudności, i ponad 80 różnych elementów wspinaczkowych do pokonania.

 

1 P8090116.JPG

 

 

Chętnych do wspinania się po drzewach jest mnóstwo, i to w różnym wieku. Bo też Tree Climbing jest wspaniałą zabawą integracyjną.

 

3 P8090106.JPG

 

 

Niektórzy wspinacze potrzebują więcej czasu, aby zdobyć się na kolejny krok w sztuce wspinania po drzewach. Hihihi…! czasami potrzebują wręcz specjalnej mowy motywacyjnej. 

 

4 P8090134.JPG

 

 

Gospodarze Kletterpark dbają także o drzewa, zabezpieczając je przed uszkodzeniem. Sprawdzają również ich stan, zlecając regularne kontrole fachowcom.

 

5 P8090099.JPG

 

 

Użytkownicy Kletterpark czują się jak w buszu. Frajda ogromna! - O, nadchodzi krokodyl, czyli „nadjeżdża”, nowa atrakcja, a właściwie zwierz, który „buszmeni” muszą upolować.

 

12 P8090118.JPG

 

 

 

A żeby krokodyla upolować, trzeba się do niego zbliżyć. A żeby się do niego zbliżyć, trzeba pokonać wiele trudności i przeszkód. A wszystko to wysoko na drzewach… i między drzewami. Adrenalina skacze, że ho, ho!

 13 P8090120.JPG

 

 

W Kletterpark wisi oryginalna lista imprez sportowych oraz rekreacyjnych, jakie odbywają się w Albstadt.

 

19 P8090100.JPG

 

 

Informacje o tutejszym Kletterpark można także uzyskać na facebooku.

Kletterpark czeka na swoich użytkowników. Wnet będzie tu rojno i gwarno.

 

20 P8090133.JPG

 

 

Na użytkowników Kletterpark, a także innych gości czeka dobrze zaopatrzony bufet z grillem i napojami. Nawet piwko z beczki jest. A jakże!

 

21 P8090102.JPG

 

 

Wspinaczka po drzewach to wspaniała zabawa. Można przeżyć coś nowego i poczuć smak adrenaliny. Jest to także prawdziwa lekcja pokory, a i wytrwania. Uczestnicy uczą się również pokonywać własne słabości.

 

6 P8090103.JPG

 

 

No to jeszcze kilka obrazków… z pokonywania tych słabości:

 

8 P8010023.JPG

 

 

11 P8090107.JPG

 

 

9 P8010022.JPG

 

 

7 P8090113.JPG

 

 

 

14 P8090128.JPG

 

 

 O, jedna miłośniczka latania po drzewach przy zeskakiwaniu doznała kontuzji. Jednak, jak sama mówi, nie zniechęciło ją to nic a nic… i dalej ciągnie ją na drzewo. Na razie podziwia innych, ale jak pozbędzie się urazu, znów skakać po drzewach będzie ;)

 

15 P8090131.JPG

 

 

W Polsce też już powstają kluby TreeClimbing, czyli miłośników wspinania po drzewach. Pewnie są jeszcze nie tak dobrze zorganizowane, ale już są.

 

 

SPADAJ NA DRZERWO!

Nie, to nie obraza, to pozdrowienie miłośników TreeClimbing w Polsce.

  



komentarze (14) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  806 559  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Halina Krüsch Czopowik

Facebook i Google

Wszystkie teksty oraz zdjęcia tutaj opublikowane są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie. (Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dn. 4.02.1994 r., nr 24, poz. 83). Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję, jak ktoś o nią prosi. 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tu także swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 806559
Wpisy
  • liczba: 738
  • komentarze: 10335
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 2897 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to