Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 896 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ŚREDNIOWIECZNY ZAMEK W PERGINE GÓRUJE NAD VALSUGANA

czwartek, 28 czerwca 2012 16:06

 ==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

 

 

 

Średniowieczny zamek

w Pergine góruje nad Valsugana

 

 

 

 

 

    Zamek w Pergine (płn. Italia) wzniesiony został w XIII wieku na najwyższym wzniesieniu Wyżyny Valsugana. Jak twierdzą historycy, stanął na miejscu prymitywnego zamku. Jest własnością prywatną. Obecnie należy do pewnego krezusa ze Szwajcarii. Mieści się w nim kantyna z degustacją win, restauracja i hotel jedno-gwiazdkowy (sic!). Co za wygody są w tym hotelu nie wiem, nie sprawdzałam. Wolałam swój domek kempingowy w San Cristoforo i całkiem wygodne łóżko.

    W czasie mojego tam pobytu zamek był także planem filmowym. Niestety nie pamiętam tytułu filmu. To jakiś dramat obyczajowy. Kręcone sceny były co najmniej dramatyczne. Kilka fotek z planu również zamieszczam poniżej.

 

Oto zamek w Pergine i jego otoczenie 

 

 

 

Droga do zamku. Żeby się do niego dostać, trzeba było najpierw wspiąć się na szczyt góry.

 

 

 

 

 

Brama wjazdowa. Wejście na teren zamku.

 

 

 

 

 

 Boczna elewacja zamku.

 

 

 

 

 

Mury obronne zamku widziane z górzystej drogi do zamku.

 

 

 

 

 

Baszta z murami obronnymi widziana z dziedzińca zamku.

 

 

 

 

 

Plan filmowy pod murami obronnymi i mostkiem.

Ekipa filmowa w czasie kręcenia dramatycznej sceny: Kobieta w bieli ma związane sznurkiem ręce, a stojący obok mężczyzna pastwi się nad nią ze zwojem powrozu w ręce. Ona milczy, on mówi podniesionym głosem. Zaś facet stojący na wzniesieniu wykrzykuje jakieś kwestie przerażonym głosem.

 

 

 

 

 

 Zbliżenie aktora stojącego na wzniesieniu.

Tu akurat w przerwie między klapsami słucha rad reżysera.

 

 

 

 

 

Tę jedną scenę powtarzali bez końca... Przez ponadgodzinny mój tam pobyt.

 

 

 

 

 

Zamek ozdobiony jest obecnie rzeźbami - Macromondi Spezzati - autorstwa Riccardo Cordero. Jest ich wiele na terenie zamku. Prezentują się bardzo dumnie na tle murów obronnych. 

 

 

 

 

 

Widok na mury obronne i boczną elewację zamku.

 

 

 

 

 

Część murów obronnych zamku. 

 

 

 

 

 

Widok na część zamku - na tle Dolomitów.  

 

 

 

 

Mury obronne na tle zamglonych Dolomitów.

 

 

 

 

Jedna z baszt.

 

 

 

 

Boczne wejście z dziedzińca do zamku.

 

 

 

 

Baszta z bramą wjazdową do zamku.

 

 

 

 

Wyjście z zamku - stromą drogą w dół.

 

 

 

    Zdjęcia niestety nie są zbyt dobrej jakości, gdyż robiłam je aparatem mojego 6-letniego wnuka. Mój zapomniałam w aucie na parkingu u podnóża góry. Za daleko, by wracać.  Co gorsza, deszcz momentami lał jak z cebra i ścieżynki były bardzo śliskie, niczym ślizgawki na placu zabaw.

 

    W następnym wpisie zamieszczę kilka fotek pięknych okolic zamku w Pergine, widzianych oczywiście z murów obronnych zamku.

 

 

 

 

******************************************

 

 

 

Impresja dnia

 

 

 

 

Niech żyją wakacje!

Niech żyje wolny czas!

 

 

 

******************************************



komentarze (17) | zaloguj się, aby dodać komentarz

KWIATY OGRODOWE Z WIOSNĄ PRZEMIJAJĄCE

czwartek, 21 czerwca 2012 15:01

 

--------------------------------------------------- 

 

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

 

 ZAPRASZAM!

--------------------------------------------------

 

 

 

Kwiaty ogrodowe

z wiosną przemijające

 

 

  Wiosna odeszła, a z nią niektóre kolorowe kwiaty. Ich piękno i zapach przeminęły wraz z nią. Pozostały po nich na szczęście fotograficzne wspomnienia.

  Wszystkie sfotografowane kwiaty pochodzą z mojego i Córki ogrodu. No niech mi ktoś powie, że nie są piękne! Nie powie? To dobrze.

   Te piękne kwiaty, to przede wszystkim mojej Córki zasługa. Ogród to jej pasja. Ze mną gorzej. Ale fotografować te kolorowe piękności... i owszem, lubię bardzo. Fotografowanie jest moją pasją.

 

 

 

 

Bez

 

 

 

 

Tulipany

 

 

 

 

Piwonie czerwone

 

 

 

 

Piwonie białe

 

 

 

 

Tulipan

 

 

 

 

Bratek

 

 

 

 

Czerwony tulipan

 

 

 

 

Bratki

 

 

 

 

Hiacynt

 

 

 

 

Niecierpki

 

 

 

 

Bratki

 

 

 

 

Azalie

 

 

 

Hiacynt

 

 

 

 

Dipladenia

 

 

 

 

Tamaryszek biały

 

 

 

 

Złotolin japoński

 

 

 

 

******************************************


Impresja dnia

 

 

 

 

Uwieczniaj kolory Matki Natury…

są takie piękne.

 


******************************************



komentarze (8) | zaloguj się, aby dodać komentarz

WSPOMNIENIA ZNAD LAGO DI COLDONAZZO - MALOWNICZEGO JEZIORA W DOLOMITACH

piątek, 15 czerwca 2012 20:28

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

---------------------------------------------------------

 

 

 

Wspomnienia

znad Lago di Caldonazzo - malowniczego jeziora w Dolomitach

 

 

 

(Zdjęcie zrobione aparatem fotograficznym do zdjęć podwodnych)

 

 

    Nad jeziorem Coldonazzo znalazłam się 4 dni po kolejnym (w ciągu 9 dni) trzęsieniu ziemi w regionie Emilia-Romania, czyli 150 km bardziej na północ od epicentrum w Modenie. Przyznam szczerze, że jadąc tam miałam małe obawy. Raz, że to też strefa sejsmiczna i sejsmolodzy zapowiadali, iż jest to dopiero początek wstrząsów, będą kolejne, i to silniejsze, a dwa, że już raz przeżyłam trzęsienie ziemi w Niemczech (2003r. o sile 4,4 w skali Richtera), i mam w pamięci to nieprzyjemne przeżycie. Rany, coś strasznego, ziemia ucieka spod nóg i ten potworny huk… jakby z czeluści piekielnych.

     Na szczęście było spokojnie przez cały mój pobyt nad jeziorem Coldonazzo na kampingu San Cristoforo. Tylko w pierwszą noc odczuwalne były lekkie drgania ziemi. Wczasowicze, którzy byli na terenie kampingu w dniu trzęsienia ziemi (29.05.) opowiadali, że to co przeżyli o godz. 9:00 rano przy śniadaniu było okropne. Ze stołów pospadało im wszystko co na nich stało. Wielu wystraszonych natychmiast zaczęło się pakować w drogę powrotną do domu. Wielu jednak zostało.

    Na terenie kempingu San Cristoforo najwięcej było Holendrów, Niemców i Włochów. Ale Polaków także spotkałam. Dwa starsze małżeństwa, będąc w 3-tygodniowej podróży po Włoszech, przejazdem nocowały tam 2 noce. Na terenie kampingu poznałam także małżeństwo Polaków z lubelskiego, które od paru lat pracowało tam co roku przez okres 6 m-cy.

 

    Wspaniały to był urlop. Dużo wędrowałam brzegiem jeziora. Codziennie pływałam w jeziorze. Czasami też w basenie na terenie kampingu. Zwiedzałam również pobliskie zabytki. Kiedyś napiszę o imponującym zamczysku w Pergine, który góruje nad Valsugana i Jeziorem Caldonazzo.

 

   Na temat Lago di Caldonazzo obszernie pisałam w „Wiadomościach24”, ale  też i tutaj przytoczę o nim trochę informacji. Otóż: Caldonazzo jest największym jeziorem w regionie Trentino (płn. Włochy). Leży w niezwykłej krainie pełnej kontrastów. Otoczone Dolomitami tworzy piękne, zadziwiające różnorodnością pejzaże.

    Caldonazzo jest jeziorem stosunkowo niewielkim. Ma powierzchnię 5,62 km2 i 5 km szerokości. Leży na wysokości 430 m n.p.m. w najcieplejszej części płn. Włoch. Temperatura wody latem oscyluje w granicach 20-25 stopni C.

    Nad Caldonazzo znajduje się wiele dobrze zagospodarowanych i utrzymanych kąpielisk. Jest wymarzonym miejscem dla wodniaków. Nazywane jest często stadionem, gdyż można na nim uprawiać niemalże wszystkie sporty wodne.  Jest jedynym jeziorem w regionie Trentino, gdzie można jeździć na nartach wodnych. Są tam cztery kluby sportów wodnych, w których można uprawiać: żeglarstwo, kajakarstwo i windsurfing. W klubach tych od wiosny do jesieni prowadzone są kursy i szkolenia dla zaawansowanych i początkujących żeglarzy, także dla niepełnosprawnych. Można tam również wypożyczyć indywidualnie wszelkiego rodzaju sprzęt wodny.

    Dookoła jeziora Caldonazzo znajdują się hotele, domy do wynajęcia, także pojedyncze pokoje i 10 kampingów. Godnym polecenia jest kamping San Cristoforo, który znajduje się 50 m od jeziora. To niewielki, ale uroczy kemping. Można tam odpocząć i zrelaksować się w przyjaznej atmosferze. W pobliżu znajduje się miejscowość o tej samej nazwie.

    Ważne dla miłośników psów: na terenie kempingu mogą przebywać psy. Także nad jeziorem są wydzielone plaże, z których można korzystać wraz z psami.

    Wzdłuż brzegu jeziora biegnie trasa spacerowa i rowerowa. Można tam spacerować do woli, albo pojeździć na rowerach. Rowery można wypożyczyć na kampingu.

    Jezioro Caldonazzo jest także dużą atrakcją dla wędkarzy. Żyje w nim wiele gatunków ryb, m.in.: pstrągi, okonie szczupaki, węgorze.

 

    Lago di Caldonazzo jest wymarzonym miejscem dla tych, którzy kochają spokój i bliski kontakt z naturą. Aby się o tym przekonać, proszę oglądnąć moje fotki. Zrobiłam ich mnóstwo, ale pokażę oczywiście tylko niektóre z nich. Oto one:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

******************************************

 

 

 

Impresja dnia

 

 


 

 

Lago di Caldonazzo invitano!

 

 

******************************************



komentarze (13) | zaloguj się, aby dodać komentarz

PIĘKNO PRZYRODY W ZASIĘGU RĘKI

niedziela, 10 czerwca 2012 14:14

 

--------------------------------------------------- 

 

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

 

 ZAPRASZAM!

--------------------------------------------------

 

 

 

 

Piękno przyrody

w zasięgu ręki

 

 

 

    Wczoraj wróciłam z urlopu w Italii. Spędzałam go w San Cristoforo nad jeziorem Caldonazzo. W kolejnych wpisach (jak tylko znajdę czas) zamieszczę trochę zdjęć z tamtych cudownych terenów w Dolomitach.

 

   Dzisiaj natomiast zamieszczę fotki z mojego albumu przyrodniczego, które zrobiłam w maju - w najpiękniejszym miesiącu roku. Przynajmniej ja miesiąc maj za taki uważam, i bardzo żałuję, że już przeminął. Na szczęście zostały mi fotki jego piękna, do których mogę zawsze wracać… i wracam. Oto niektóre z nich:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

******************************************


Impresja dnia


 

 

 

Piękno przyrody zawsze jest

w zasięgu ręki...

 

 

 

******************************************



komentarze (13) | zaloguj się, aby dodać komentarz

ZAMEK HOHENZOLLERNÓW. POMNIKI KRÓLÓW PRUS. WIDOKI NA OKOLICE - część III

piątek, 01 czerwca 2012 19:43

 

===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii(<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Zamek

Hohenzollernów 

 

 

 

Pomniki królów Prus

Widoki na okolice

część - III

 

 

część I   -  Bajeczny zamek Hohenzollernów góruje nad okolicą

część II  -  Zamek Hohenzollernów i jego rycerze

 

 

 

W tym 3 wpisie, dot. wycieczki po zamku Hohenzollernów w Hechingen, i ostatnim zarazem, pokażę pomniki królów Prus, które stoją przy południowej części murów obronnych. Podkreślam od razu, że ja je jedynie pokazuję… nie mnie oceniać historię. Ale poznawać… i owszem! Historia jest historią. Nikt nie ma na nią wpływu. Uważam, że warto jest poznawać historię innych krajów, jakakolwiek by ona nie była, ale żyć teraźniejszością i przyszłością… w poszanowaniu innych narodów. Na to wpływ mamy.

 

Piszę o tym dlatego, ponieważ niektóre komentarze pozostawione pod moim pierwszym wpisem na temat zamku - są wstrętne, dużo w nich chamstwa, jadu nienawiści, ksenofobii. To bardzo przykre, że w dzisiejszym świecie, w dobie Unii Europejskiej, ksenofobia wśród Polaków jest obecna aż w takim wymiarze. O czym to świadczy?

 

No nic, przejdę już lepiej do wklejania fotek pomników królów pruskich z zamczyska Hohenzollernów. Przyznam, że bardzo mi się podobają… zwłaszcza ta patyna czasu (sic!), jaką są pokryte. Oto i one:

 

 

 

 

Friedrich Wilhelm IV Król Prus od 1840 - 1861.

 

 

 

 

Friedrich Wilhelm III Król Prus od 1797 - 1840.

 

 

 

 

Kaiser (Cesarz) Wilhelm I Król Prus od 1861 - 1888.

 

 

 

 

Widok na 3 pomniki Królów Prus.

 

 

 

 

Jeszcze jeden pomnik Friedricha Wilhelma IV Króla Prus (od 1840 - 1861) - przy głównym dziedzińcu zamku.

 

 

Teraz pokażę to, co mnie przy każdej wędrówce fascynuje najbardziej - krajobrazy, piękne widoki natury. A widoki z zamku Hohenzollernów w Hechingen są po prostu bajeczne. Proszę mi wierzyć. No nie mogłam się napatrzeć, takie zrobiły na mnie wrażenie. Przypominam, że zamek stoi na wysokości 855 m.p.p.m., można więc sobie jego piękne okolice obejrzeć dookoła w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, oczywiście przy dobrej pogodzie. Oto kilka z nich:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

******************************************

 

 

 

Impresja dnia

 

 

 

 

Las, to cudowna ostoja przyrody…

Zieleń, orzeźwiająca woń, ptaków trele,

Cichutki szum źródlanej wody,

Spokoju oaza… Ukojenia w nim wiele.

 

 

*****************************************



komentarze (14) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Licznik odwiedzin:  813 679  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Halina Krüsch Czopowik

Facebook i Google

Wszystkie teksty oraz zdjęcia tutaj opublikowane są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie. (Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dn. 4.02.1994 r., nr 24, poz. 83). Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję, jak ktoś o nią prosi. 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tu także swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 813679
Wpisy
  • liczba: 738
  • komentarze: 10335
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 2983 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to