Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 832 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


NAD PIĘKNYM SZMARAGDOWYM DUNAJEM w BEURON

poniedziałek, 26 maja 2014 8:46

 

Nad pięknym szmaragdowym Dunajem w Beuron

 

 

 

1 P5180112.JPG

 

 

W zeszłą niedzielę nasza stała grupa wędrowców ;) znów udała się nad Dunaj. Tym razem powędrowaliśmy jeszcze bardziej w górę rzeki, do Doliny Górnego Dunaju w gminie Beuron. Dolina ta rozciąga się na pięknie zielonym terenie, otoczonym skałami wapiennymi, i jest oddalona od tej części Dunaju, modrego Dunaju (w okolicach Sigmaringen), jaką odwiedziliśmy tydzień wcześniej 1 P5110027.JPG (kliknij w miniaturkę) o jakieś 20 km w górę rzeki. Czyli już tylko 40 km od jej źródeł.

 

Ostatni raz byliśmy na tym terenie dokładnie 2 lata temu. Oczywiście opisałam tę naszą wędrówkę, oto LINK. Jednak tym razem powędrowaliśmy nie na wschód - z biegiem Dunaju, jak wtedy, a w stronę przeciwną, czyli na zachód - pod prąd rzeki.

 

Miło i wesoło nam się wędrowało. Pogoda była wprost wymarzona na taką wędrówkę. Poniżej pokłosie fotograficzne z tej wędrówki. Tutaj zamieszczam jednak tylko niektóre fotki, więcej fotek, równie ciekawych, a może nawet i bardziej, można oglądnąć na moim blogu fotograficznym. Link do niego podaję na końcu wpisu.

 

 

I wędrowcy poszli... gęsiego.

 

2 P5180110.JPG

 

Wędrowiec Beuroński podpowiada… Aby pięknie żyć, trzeba wędrować.

 

3 P5180162.JPG

 

Po drodze zobaczyliśmy w oddali ogromny Klasztor Benedyktyński założony w 1863r. Tam tradycja życia klasztornego sięga IX w.

 

4 P5180037.JPG

 

Na wapiennych skałach majaczą różne wieże widowiskowe.

 

5 P5180047.JPG

  

W skałach ogromne pieczary zapraszają do wejścia.

 

6 P5180056.JPG

 

Na tej skale widać znane w okolicy Schronisko dla Młodzieży.

 

P5180061.JPG

 

Dunaj wije się cichutko w przepięknym, zielonym anturażu.

 

8 P5180081.JPG 

Wszędzie dookoła zieleń, piękna, soczysta. Nic więc dziwnego, że Dunaj ma tutaj szmaragdowy kolor.

 

9 P5180082.JPG

 

Uwaga, „bliskie spotkanie 3 stopnia”!

Ale całkiem miłe okazało się być to spotkanie, nasi bracia mniejsi są bardzo dobrze ułożeni.. ;)

 

10 P5180090.JPG

 

Wreszcie woda! Pańcie pozwoliły... No to chlup!

Wędrowiec Aramis natychmiast wskoczył do rzeki.

 

11 P5180093.JPG

 

Aramis od szczeniaka uwielbia pływać. Każdy akwen wykorzystuje ochoczo by sobie popływać.

 

12 P5180098.JPG

 

Na wprost widać schronisko dla wędrowców. Jest tam także Gastätte, czyli gospoda, gdzie można sobie odpocząć w drodze oraz napić się i zjeść coś dobrego. My zjedliśmy po kawałku pysznego sernika.

 

13 P5180115.JPG

 

Po chwilowym wypoczynku w gospodzie, ruszyliśmy dalej.

 

16 P5180147.JPG

 

Po drodze podziwialiśmy także miejscowe zwierzęta. Z kilkoma końmi się nawet pobawiliśmy. Aramis mniej, bo kopnął go… nie, nie koń, prąd z pastucha elektrycznego. Za bardzo się spoufalał na początku.

 

14 P5180128.JPG

 

Pojęcia nie mam, co to za chrząszcz stanął nam na drodze. Jest piękny, nakrapiany złotem.

 

17 P5180086.JPG

 

 

Jeśli kogoś zainteresowały moje zdjęcia z wędrówki po Dolinie Górnego Dunaju, zapraszam na mój blog fotograficzny. Tam można oglądnąć wszystkie zdjęcia - we właściwej kolejności, w większym formacie, a także w formie slajdów. Oto LINK.

 

 

 

==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Małe jest ciekawe. Podglądanie owadów"

"Ścieżka Praw Człowieka"

 

22 P7030103.jpg   19 P5200056.JPG

 

(klikaj w miniaturki)

 

 ==========================================================

 



komentarze (14) | zaloguj się, aby dodać komentarz

ŚCIEŻKA PRAW CZŁOWIEKA

środa, 21 maja 2014 12:12

 Ścieżka

Praw Człowieka

 

 

 

1 P5200055.JPG

 

 

W Albstadt, w mieście w którym mieszkam, często są organizowane różne akcje Amnesty International. W ostatnich latach do akcji AI włączyła się także młodzież gimnazjalna, która (m.in.) na szczycie naszej najwyższej góry Ochsenberg (907 m n.p.m.) organizuje czasowe ekspozycje poświęcone zagadnieniu ochrony praw człowieka. Tym razem są to różne instalacje, które oczywiście sami wykonali, i dołączyli do nich wiele informacji dotyczących tragicznych losów ludzi na świecie. I tych prześladowanych, i tych chorych, i tych głodujących. Instalacje te pod nazwą: „Menschenrechtspfad” (tłum.: „Ścieżka Praw Człowieka”), zaprezentowali przy głównej drodze na szczycie góry - na przestrzeni kilku kilometrów.

 

Będąc dzisiaj w lesie, ruszyłam tą ścieżką, oglądając każdą instalację oraz czytając tragiczne informacje przy nich zamieszczone. Było mi smutno. Ale też serce mi rosło, kiedy czytałam ile to ludziom AI pomogło, a ile pomaga, wyczulając i uwrażliwiając innych na cierpienie prześladowanych i głodujących ludzi na świecie, a także zachęcając do włączenia się w akcję pomocy tym ludziom. Całym sercem popieram takie akcje. Na różnych płaszczyznach. Wspieram je także finansowo w miarę moich możliwości.

 

Oto te instalacje. Zamieszczam tu tylko niektóre, większość z nich można zobaczyć na moim blogu fotograficznym > LINK.

 

 

  Instalacja mówiąca o tym jak wielu ludzi ginie (43.000) w czasie przepraw morskich do lepszego świata - na byle jakich łodziach, czy pontonach.

 

2 P5200003.JPG

 

Ludzi giną masowo z rąk reżimu, w bratobójczych wojnach, a także z rąk terrorystów. 

 

4 P5200014.JPG

 

Kto i gdzie zaginął?

Wiele ludzi znika bez śladu, bo we własnym kraju stali się niewygodni dla reżimu.

 

10 P5200027.JPG

 

Najbardziej wstrząsnęła mną ta tablica. Mówi ona o tym, że dziennie umiera 18.000 dzieci - z powodu głodu i chorób.

 

14 P5200043.JPG

 

 

Aż mi się łzy zbierają w oczach, kiedy tylko pomyślę o tych biednych dzieciach. Nie mogę tego zrozumieć, ani znieść, jak człowiek, dorosły człowiek, może do tego dopuścić? A dzieje się to najczęściej w krajach, gdzie toczone są walki na tle religijnym... To ja dziękuję za taką wiarę!

 

Przypomniał mi się wiersz:

 

Pytania zwykłego człowieka

 

Kiedy wokoło tragedii widzę ogrom,

dusza moja krzyczy, serce krwawi…

Czuję się tak, jakbym przeżywał pogrom,

nic mnie nie cieszy, ani nic nie bawi.

 

Któż tak urządził ten nasz ziemski padół,

że tyle nieszczęść wokół nas?

Miast piąć się do góry, spadamy na dół…

Pogłębia się cierpienie ludzkich mas.

 

Czy ktoś się tu nami na Ziemi bawi?

A może za karę jesteśmy tu?

Jak długo serca nasze muszą krwawić,

by ten ktoś pojął, że chcemy ufać mu?

 

Że chcemy miłości i prawdzie być oddani,

z dobroci serc płynących…

Nie chcemy padać ofiarą tyranii,

ani też mnożyć istot cierpiących.

 

Czy nie dość już błądzimy omackiem,

nie znajdując kresu wszechobecnego zła?

Czy musimy przybierać pozy prostackie…

kiedy nad złem tolerancji rozciąga się mgła?

 

Zabraknie nam życia, by zmienić świat.

Cóż z tego, że po nas przychodzą następni…

Skoro na betonie rosnąć nie chce kwiat…

nikt z ludzi - dobrej woli - zła nie wytępi.

 

Zło, niczym skorupa twardego betonu,

coraz grubiej opasa nasz ziemski glob.

Co mamy robić, jakiego użyć dzwonu,

by Ten na górze głowy nie odwracał w bok?

 

Boże, skoro patrzysz na nas z lotu ptaka,

powiedz, dlaczego świat pozostawiłeś odłogiem?

Dlaczego Twa wola jest sroga taka…

tego ja, zwykły człowiek - pojąć nie mogę!

 

Dlaczego źli ludzie mają się dobrze,

a za zło całego świta cierpią niewinni?

Czy wszyscy mamy założyć komże,

byś pojął, że nie jesteśmy niczemu winni?

 

Ale skoro tak chcesz i tak być już musi,

będziemy cierpieć jeszcze bardziej…

Choć niesprawiedliwość ta nas aż dusi…

będziemy walczyć o dobro - hardziej!

 

 

Lecz pytania na usta cisną się wciąż jednakie…

Jakaż to gwiazda nad Tobą Boże świeci,

że stale pozwalasz na bestialstwo takie,

by cierpiały niczemu NIEWINNE DZIECI?!

 

 

W międzyczasie, kiedy przygotowywałam ten wpis, od Kuzynki z Polski otrzymałam maila z prośbą o podpisywanie petycji dla ratowania 27-letniej Meriam Yehya Ibrahim, matki 20-miesięcznego synka, będącej obecnie w 8 miesiącu ciąży, która została skazana na karę śmierci przez powieszenie, poprzedzone chłostą w liczbie 100 batów za odejście od islamu i przyjęcie chrześcijaństwa. Kara została zaplanowana na czas po porodzie i zakończeniu karmienia piersią nowonarodzonego dziecka. Dziękuję Ci Kuzynko za tego maila... Telepatia zadziałała. ;)

 

Co za świat?! Co za potworność?! I to wszystko w imię Boga?!

Najwięcej krzywdy światu wyrządzają religie… Paradoks? Poniekąd tak, bo wiara w Boga powinna ludzi uszlachetniać, a z wielu czyni bestie.

 

 

Moi Drodzy Goście, pomóżmy razem Meriam i jej biednym dzieciom. Oto link, gdzie można wspomnianą petycję podpisać: uratujmy Meriam! > kliknij - proszę!

 

 

 

 ==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Tuś mi bratku!"

"Nad pięknym modrym Dunajem w Sigmaringen"

 

1 P4280044.JPG   4 P5110040.JPG

 

(klikaj w miniaturki)

 

 ==========================================================

 



komentarze (20) | zaloguj się, aby dodać komentarz

NAD PIĘKNYM MODRYM DUNAJEM w SIGMARINGEN

piątek, 16 maja 2014 22:02

 

Nad pięknym modrym

Dunajem w Sigmaringen

 

 

 

1 P5110027.JPG

 

 

W ostatnią niedzielę w Niemczech był Dzień Matki. Ja i Córka, dwie matki, po wszystkich uroczystych życzeniach i prezentach od swoich dzieci, postanowiłyśmy wybyć po południu na spacer brzegiem Dunaju. I jak postanowiłyśmy, tak zrobiłyśmy. Zebrałyśmy dzieciaki i psa do kupy i pojechałyśmy do odległego o 30 km miasta Sigmaringen, gdzie ta niezwykła rzeka ma dopiero ok. 60 km długości i wije się pięknie wolnym nurtem.

 

W mieście i poza miastem, po obu brzegach Dunaju, ciągną się szerokie promenady spacerowe. Można po nich spacerować, maszerować biegać, albo jechać rowerem, hulajnogą, na wrotkach, czym kto woli, i podziwiać po drodze piękno Dunaju, jego mieszkańców, a także trenujących kajakarzy. I nie tylko. Można się tam naprawdę rozluźnić i poczuć radośnie. Naddunajski klimat sprzyja temu. Mogę zapewnić, że każdemu tam przebywającemu, choć na chwilę, zabrzmi w uszach piękna melodia walca Straussa „Nad pięknym modrym Dunajem”. ;)

 

Już kiedyś pisałam o Dunaju, ale o innym jego odcinku, bo w gminie Beuron, gdzie płynie piękną, zieloną doliną. Zamieściłam tam także mnóstwo zdjęć. Oto > LINK

 

Natomiast w Wiadomościach24, pod tym samym tytułem: „Nad pięknym modrym Dunajem”, pisałam o odcinku Dunaju właśnie w mieście Sigmaringen, tyle że jesienną porą. Tam też zamieściłam wiele zdjęć, m.in. zdjęcia ogromnego Zamku Hohenzollernów, który góruje nad prawym brzegiem Dunaju. Oto > LINK

 

Tutaj zamieszczam tylko niektóre zdjęcia z naszego spaceru brzegiem Dunaju, wszystkie zdjęcia natomiast można oglądnąć na moim blogu fotograficznym.

 

 

Łabędzie rodzinki pływają sobie swobodnie w błękitnej wodzie

raz z prądem, raz pod prąd.

 

8 P5110014.JPG

 

Podobnie i kajakarze, też pływają sobie swobodnie po błękitnej wodzie, i też raz z prądem, raz pod prąd.

 

4 P5110040.JPG

 

Szeroka promenada spacerowa przeznaczona jest i dla spacerowiczów i dla osób jeżdżących różnymi pojazdami, ale tylko siłą mięśni napędzanymi.

 

7 P5110013.JPG

 

Co kawałek dzieciaki znajdują dla siebie dodatkowe atrakcje.

 

15 P5110030.JPG

 

Efektownymi tunelikami można przejść na łąki, które zielenią się tu soczystą zielenią, ciągnąc się wzdłuż brzegu rzeki.

 

21 P5110053.JPG

  

Potężny Zamek Hohenzollernów widać bardzo daleko z obu brzegów. To zdjęcie zrobiłam na największym zoomie.

Na blogu fotograficznym zamieściłam zdjęcia Zamku w jego pełnej krasie.

 

23 P5110072.JPG

 

 

Wszystkim moim Gościom dedykuję walc Straussa:

"Nad pięknym modrym Dunajem"

 

A także:

 

walc Josefa Ivanovici

"Fale Dunaju"

 

 

Zapraszam także do obejrzenia wszystkich zdjęć z naszego spaceru brzegiem Dunaju na moim blogu fotograficznym. Oto > LINK

 

 

 

==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Tulipanowe impresje"

"Obrazki z majowego spaceru po lesie"

 

1 P5080118.JPG   2 P5080093.JPG

 

(klikaj w miniaturki)

 

 ==========================================================

 



komentarze (15) | zaloguj się, aby dodać komentarz

MAJÓWKOWY SPACER PO LESIE

niedziela, 11 maja 2014 19:24

 

Majówkowy

spacer po lesie

 

 

1 P5080022.JPG

 

 

Maj, najpiękniejszy miesiąc w roku. Kto żyw cieszy się życiem i tryska energią. W tak pięknym czasie trudno usiedzieć w domu. Bez względu na pogodę.

 

Dzisiaj pogoda była u nas różna, chwilami nawet deszcz popadywał, ale do lasu pociągnęło mnie skoro świt. Uwielbiam zapach majowego lasu i rześkie powietrze poranka. Chodziłam i chodziłam, i wcale nie chciało mi się wracać do domu.

 

Po południu znów powędrowałam do lasu. Powietrze było już inne, ale też bardzo przyjemne. Znów nie chciało mi się do domu wracać. Chodziłam i chodziłam… i znów wiele fotek zrobiłam. Uwieczniałam te obrazki, które się aż prosiły uwiecznienia. Mojego uwiecznienia. Mojego, bo ktoś inny z pewnością uwieczniałby inne.

 

Oto pokłosie moich dzisiejszych spacerów… Tutaj pokażę tylko część fotek. Wszystkie są na blogu fotograficznym > LINK

 

 

Idąc skrajem lasu, zachwycałam się pięknymi widokami po drugiej stronie naszej kotliny.

 

2 P5080093.JPG

 

 

3 P5080088.JPG

 

  

7 P5080020.JPG

 

Podglądanie życia naszych maluczkich braci też jest bardzo ciekawe.

 

8 P5070015.JPG

 

Zdjęcia makro to wspaniała rzecz. Normalny śmiertelnik może teraz zobaczyć wszystko to, co tylko dla wybrańców było widoczne.

 

9 P5080094.JPG

 

 

Z wiosenką w sercu powracam do domu…

Czuję zmęczenie, lecz nie skarżę się nikomu,

Wszak warto było tak zdrowo się pomęczyć

By spostrzec, jak Natura do człeka się wdzięczy.

 

(fragment wiersza "Bieg po wiosnę")

 

 

10 P4220119.JPG 

Ech, ten maj!

 

11 P5070003.JPG

 

 

Bajecznie piękny, pachnący, kolorowy, wiele radości w serce wlewa. Człowiek spogląda na świat z wielkim optymizmem. Zapomina o problemach życia codziennego…

 

Ja, na ten przykład, już dawno zapomniałam o tym, o czym pisałam w poniższym wpisie… Zaraz, a o czym to ja pisałam? ;)

 

 

 

 ==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Obrazki z majówkowego spaceru"

"Rozwiązanie fotograficznej zgaduj-zgadula (3)"

 

10 P4220119.JPG   3. Zgadula 4.JPG

 

(klikaj w miniaturki)

 

 ==========================================================

 



komentarze (22) | zaloguj się, aby dodać komentarz

KOSZTOWNA FOTKA Z FOTORADARU

piątek, 09 maja 2014 11:13

 

Kosztowna

fotka z fotoradaru

 

 

Zdjęcie z fotoradaru.jpg

 

 

Jakoś pięć tygodni temu wyruszyłam w dalszą trasę. Jechałam do innego miasta oddalonego około 100 km. Trasę znam dobrze, nie potrzebowałam używać GPS-u. Jednak po niedługim czasie przyszło mi ciężko pożałować, że go nie użyłam. Dlaczego? Już opowiadam.

 

Otóż pędziłam sobie spokojnie Schnellstraße, czteropasmową drogą ekspresową, 100-120 km/h, i jakoś tak w połowie drogi, przed jednym z mijanych bokiem miast, droga zwężała się do dwóch pasów, ze względu na jakiś remont, czy coś. Z prawej strony zaś biegła droga wyjazdowa z miasta. Przyhamowałam do 80-tki, bo zobaczyłam, że wiele aut będzie się z tej bocznej drogi włączać do ruchu. Chciałam zrobić im miejsce. Popatrzyłam w wewnętrzne lusterko wsteczne, i zobaczyłam, że jadące za mną auto niebezpiecznie zbliża się do mnie. No to znów przyśpieszyłam, żeby mi w zad, co nie daj Boże, nie wjechało. I nagle, kątem oka, zauważyłam, że z lewej strony tak jakby mi coś błysnęło na czerwono. Pewna nie byłam, gdyż oślepiło mnie poranne słońce. Też z lewej strony. Momentalnie popatrzyłam w zewnętrzne lusterko. Zobaczyłam tylnią obudowę oddalającego się radaru drogowego. Wkurzyłam się jak cholera! Nie zdążyłam nawet zobaczyć ile kilometrów miałam na liczniku. Zresztą, nawet nie chciałam już wiedzieć, bo po co się zawczasu denerwować. Wkurzałam się już tylko na siebie, że nie użyłam GPS-u. Już by mnie dużo wcześniej miły głos ostrzegał, że mam zwolnić ze względu na chwilowe utrudnienie na drodze. A tak, musiałam cierpliwie czekać na fotkę z radaru… i jej cenę. ;) Wiedziałam, że będzie droga, ale że aż tak, to się nie spodziewałam. Parę dni temu się dowiedziałam.

 

Otóż moja fotka kosztuje mnie 100,- €. I żeby było milej, to jeszcze do tego 1 punkt karny mi się dostał (w skali do 8, nie to co w Polsce do 24). Okazało się, że przekroczyłam szybkość o 24 km/h. Niemało, fakt, ale i tak się wkurzyłam tą karą. Nie byłam jednak długo wkurzona, bo nie znoszę zbyt długo w takim stanie trwać. Zaraz też wytłumaczyłam sobie, że przecież bardzo lubię ten Deutsche Ordnung (tłum. niemiecki porządek). Pomogło momentalnie!

 

Dzień wcześniej, kiedy jechałam po Wnuczka do szkoły, dostałam mandat za przekroczenie szybkości o 7 km w mieście. Ale to pikuś, w porównaniu zwłaszcza do tej stówki, bo to tylko 15,- €. Pewnie dlatego taki niski, bo bez fotki. ;) Taki sobie zwykły mandacik.

 

 „Zarobiłam” sobie w tym miesiącu, nie ma co! A dopiero niedawno chwaliłam się Synowi, że ja przez wiele lat nie płaciłam żadnego mandatu, że kierowca ze mnie na 102. Aha…?! Moja przechwałka szybko została zweryfikowana i okazała się być bez pokrycia. Narozrabiałam. A skoro narozrabiałam, muszę płacić. I nie ma zmiłuj! To jest Zachód. Ludzie muszą być zdyscyplinowani… I to mi się podoba. Mimo wszystko.

 

Teraz jeżdżę jeszcze bardziej uważnie i zaglądam na wszystkie znaki jak sroka w kość. I oto w tym karaniu właśnie chodzi… Kurczę, porządne jeansy miałabym za te pieniądze… Eee tam!… Hmmm… Ale całkiem fajnie wyszłam na tym zdjątku z radaru, prawda? ;)  

 

 

 

==========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

---------------------------------------------------------

ZAPRASZAM

na mój drugi blog:

http://PhotoHalszka.bloog.pl/

 

Ostatnie 2 wpisy:

 

 "Rozwiązanie fotograficznej zgaduj-zgaduli (3)"

"Fotograficzna zgaduj-zgadula (3)"

 

3. Zgadula 4.JPG   3. Zgadula 1.JPG  

 

(klikaj w miniaturki)

 

 ==========================================================

 



komentarze (16) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  812 284  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Halina Krüsch Czopowik

Facebook i Google

Wszystkie teksty oraz zdjęcia tutaj opublikowane są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie. (Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dn. 4.02.1994 r., nr 24, poz. 83). Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję, jak ktoś o nią prosi. 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tu także swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 812284
Wpisy
  • liczba: 738
  • komentarze: 10335
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 2982 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to