Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 059 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


WIELKANOC, TO CZAS RADOŚCI...

środa, 27 marca 2013 18:15

 

Wielkanoc, to czas radości...

 

 

 

 

 

 

Wielkanoc, to czas radości...

wszystko co żyw ze snu się budzi,

świat zielenieje, słoneczko grzeje...

w sercach się szczęście mości.

 

 

 

Może i trochę przesadziłam z tym zielenieniem się świata i grzaniem słoneczka, bo jakoś w tym roku mało mamy jednego i drugiego, ale co tam, wszystko to można sobie wyobrazić, a wtedy z pewnością w sercu szczęście się wymości i zostanie w nim na dłużej. Tego Wam, moi Drodzy Blogowi Przyjaciele i Czytelnicy, życzę z całego serca… i sobie przy okazji. 

 

 

***

 

W ogródku zieleni z lupą trzeba by szukać, ale przynajmniej jajuszka - jako symbol początku życia i wszechrzeczy - wiszą na gałązkach. Wprawdzie tylko „śtućne”, plastikowe, ale w obecnej erze, erze plastiku i sztuczności, inne być nie mogą ;))

 

 

 

 

 

 

 

U mnie w rodzince, jak co roku w czasie Świąt, będzie radośnie i wesoło. Nie może być inaczej, bo jest nas sporo i wszyscy mieszkamy obok siebie. Najwięcej radości będą miały oczywiście Wnuczki. Zwłaszcza wtedy, kiedy biegać będą po ogrodzie w poszukiwaniu prezentów od „Zajączka Wielkanocnego” (Osterhase).

 

Moja najstarsza Wnuczka już przygotowała „zajączki” dla kuzynostwa i dzieci z klasy. A ja, jako kronikarz rodzinny, niektóre z nich obfotografowałam.

 

 

 

Wesoły Zajączek pomagał, że hej!

A to z kolei dzieło Wnuczka.

 

 

 

 

Ładniutko i kolorowo te „zajączki” się prezentują, prawda?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wszystkim

dużo zdrowia, pogody ducha, miłych spotkań

w gronie rodzinnym oraz wielu niezapomnianych

wrażeń na łonie budzącej się do życia natury.

 

 

 



komentarze (13) | zaloguj się, aby dodać komentarz

PIJANI KIEROWCY CIĄGLE JEŻDŻĄ PO POLSKICH DROGACH

sobota, 23 marca 2013 14:15

 ===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Pijani kierowcy

ciągle jeżdżą po polskich drogach

 

 

 

Nie mogę zrozumieć, czym kierują się polscy kierowcy, siadając za kierownicą na podwójnym gazie. Nie mogę zrozumieć i aż mnie trafia, kiedy słyszę w TV, czy też czytam w Internecie o kolejnych tragediach na drogach spowodowanych przez pijanych kierowców. Rany, czy tacy kierowcy to jeszcze ludzie, czy to już potwory?!

 

Parę dni temu  wstrząsnęła mną informacja o kierowcy szkolnego autobusu w Łążku koło Sandomierza. Skubany, nałepał się wódy, i jakby nigdy nic, usiadł za kierownicą i wiózł 25 dzieci wraz z ich opiekunką. Pijus jeden miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Szczęściem w nieszczęściu, kiedy stracił panowanie nad kierownicą (co było do przewidzenia) zjechał z drogi i autobus wpadł do rowu, ale wpadł tak szczęśliwie, że dzieciom nic się nie stało. A przecież z tak zapitym kierowcą podróż mogłaby się zakończyć tragicznie. Co to za człowiek z tego 46-letniego kierowcy, że wiedząc o tym, iż musi usiąść za kierownicą i przewieźć dzieci - sięgnął po kieliszek? Co to też za opiekunka, że nie poznała po kierowcy, że jest pijany w sztok? Przecież 2 promile alkoholu to już są wymalowana na twarzy jak ta lala… i widoczne jak procenty na etykiecie butelki. Ech, szkoda słów! Co się dzisiaj dzieje z ludźmi, że aż tak mało rozsądku mają?  

 

Uważam, że w Polsce ciągle zbyt pobłażliwie podchodzi się do pijanych kierowców. Ciągle istnieje tak jakby społeczne przyzwolenie na picie i na siadanie za kierownicą. Niby odpowiednie przepisy już są. Można by je wreszcie wprowadzić w życie. Widać jednak, że ciągle zbyt mało rygorystycznie są wprowadzane. Tak sądzę, skoro słyszy się stale o tak dużej liczbie zatrzymanych kierowców jadących sobie beztrosko pod wpływem alkoholu. Aż strach pomyśleć ilu ich w sumie po polskich drogach jeździ, bo przecież nie wszystkich udaje się zatrzymać.

 

Zbliżają się Święta Wielkanocne i pewnie znów na polskich drogach policja zatrzyma rekordową liczbę zapijaczonych „świętujących”... Ilu niewinnych ludzi tacy kretyni bez wyobraźni pozbawią życia? Ilu ich samych zginie?... Aż strach pomyśleć.

 

Na ten temat pisałam w zeszłym roku w Wiadomościach24. Zamieszę ten artykuł także i tutaj, gdyż jak widać - temat jest ciągle aktualny. A znając lubość Polaków do wódy i ich ułańską fantazję po wódzie - pewnie jeszcze długo aktualny będzie… Chyba, że stróże prawa w końcu zaczną rygorystycznie stosować nowe przepisy o ruchu drogowym i na poważnie wezmą się za tych wszystkich „potencjalnych morderców”.

 

Zdyscyplinowanie - to jedyna skuteczna metoda na zapijaczonych polskich kierowców. O tym, że na nich działa - widać chociażby na zagranicznych drogach. Po zagranicznych drogach polscy kierowcy w większości jeżdżą prawidłowo, są potulni jak baranki i… trzeźwi jak przysłowiowe świnie.

 

 

Oto i ten artykuł:

 

 

Polskie drogi za parę lat będą puste?

 

 

To pytanie nasuwa się samo, zważywszy na fakt, że w Polsce dzień w dzień tylu kierowców traci prawo jazdy.

 

 Statystyki policyjne są zatrważające. Niemalże każdego weekendu policja zatrzymuje grubo ponad tysiąc pijanych kierowców. A w ostatni długi weekend, od 27 kwietnia do 3 maja, zatrzymała ponad 3700 kierowców na podwójnym gazie.

 

Na nic przydają się apele policji do kierowców o zachowanie trzeźwości na drogach, na nic nawoływania księży w kościołach, Polacy poczuli wolność i na żadne zakazy i nakazy reagować nie mają zamiaru. Ułańska natura każe im łamać przepisy. Po drogach jeżdżą pijani, chodzą pijani, i giną… nie tylko pijani.

 

Pijani kierowcy są plagą na polskich drogach. Wystarczy prześledzić policyjne statystyki, aby mieć obraz jak ogromną plagą. W 2011 roku wzrosła nie tylko liczba wypadków, ale także pijanych kierowców, a było ich aż 183 488, czyli o ponad 10 proc. więcej niż w 2010 roku. Nietrzeźwi byli sprawcami 2717 wypadków, w których śmierć poniosło 300 osób, a 3753 zostało rannych.

 

TNS OBOP w zeszłym roku przeprowadziła badania wśród kierowców. Wyniki są przerażające. Tłumaczą dlaczego w naszym kraju mamy jeden z najwyższych wskaźnik śmiertelności w wypadkach drogowych w Unii Europejskiej. Do prowadzenia pod wpływem alkoholu (przynajmniej od czasu do czasu) przyznało się aż 7 proc. kierowców. No to jeśli przyjąć, że w Polsce jest około dwudziestu milionów kierowców, daje to zatrważającą liczbę prawie półtora miliona osób, którym zdarza się kierować pojazdem po spożyciu alkoholu.

 

Aż strach włączyć się w ruch na polskiej drodze. Nie wspominając już o pieszych przechodzących przez jezdnię.

Jak to jest możliwe, że w tak cywilizowanym kraju, jakim jest Polska, jest tylu głupich obywateli? Tak, głupich! Bo czy można inaczej nazwać tych, którzy są niby cywilizowani, niby uświadomieni, a jednak siadają za kierownicę po spożyciu alkoholu i z ułańską fantazją jeżdżą po polskich drogach na podwójnym gazie? A co powiedzieć o tych Polakach, którzy choć trzeźwi, dają przyzwolenie na to swoim bliskich lub znajomym?



Pijanych kierowców z pewnością byłoby o wiele mniej na polskich drogach, gdyby mieli świadomość, że dla ich postępowania absolutnie nie ma przyzwolenia. Absolutnie!

 

 

***

 

 

Dodatek z dnia 8.04.2013.

 

 

Raport policyjny < kliknij

 

 

 

I czym tu się chwalić? Ręce opadają... Strach włączyć się do ruchu drogowego.

 

 



komentarze (18) | zaloguj się, aby dodać komentarz

PIĘKNO I... DZIWACZNOŚĆ W DRZEWACH ZAKLĘTE

czwartek, 21 marca 2013 19:54

 ===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Piękno i…

dziwaczność w drzewach

zaklęte

 

 

 

 

 

 

Są drzewa obok których nie można przejść obojętnie. Tak zachwycają i zadziwiają jednocześnie. Jedne pięknem, inne dziwacznością. Zwłaszcza ich pnie swoim wyglądem potrafią wprowadzić w osłupienie.

 

W mojej galerii drzew pokażę tym razem właśnie pnie drzew - o różnych kształtach i w różnych ujęciach. Fotografowałam je w różnych porach roku i w różnych porach dnia. Przy różnej pogodzie.

 

Fani dendroterapii mają swoje ulubione drzewa i do przytulania wybierają te najładniejsze, najzdrowsze. (O dendroterapii - poprzez przyjemność ku zdrowotności - pisałam już wcześniej, jeśli masz ochotę przeczytać, kliknij > tutaj).

 

Czy do takich drzew, jakie tym razem pokazuję, można się przytulić? Każdy niech odpowie sobie sam.

 

Zdjęcia pozostawiam bez opisu. Każdy, kto ma wyobraźnię, będzie widział w nich co innego. Czym innym będą go zachwycać, czym innym zadziwiać… I o to właśnie chodzi. Miłego oglądania!

 

 

    (zdjęcia można powiększyć, klikając w każde z osobna)

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

- Dziwadła te drzewa straszliwe... Nawet mnie zadziwiają okrutnie.

Za nic nie mogę przejść obok nich obojętnie.

 

 

 

***

 

 

Jutro znów wesolutko pomaszerujemy do lasu i znów piękno drzew 

uwieczniać będziemy. Ich dziwaczność także.

 

 

Obrazek mojej 9-letniej Wnuczki

 

 



komentarze (17) | zaloguj się, aby dodać komentarz

ŻEGNAJ ZIMO NA ROK! WIOSNA STOI U PROGU

sobota, 16 marca 2013 21:38

 

 ===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

 

Żegnaj zimo na rok!

Wiosna stoi u progu

 

 

 

Było pięknie i przyjemnie. Ale już dość Pani Zimo!

Ja kocham pływać… ja chcę do wody!

 

 

 

Zima w tym roku dała nam bardzo w kość. Była, a właściwie ciągle jeszcze jest, długa i niesłychanie upierdliwa. Bo śnieżna potwornie i mroźna do przesady. Ale na szczęście czas już na nią. Powoli zbierać się będzie do odwrotu. I dobrze! Zresztą, żadna to łaska. Taki jest porządek świata.

 

Tak więc, czy zima chce czy nie, powinna pomału zacząć zwijać swoje skrzypiące siarczystym mrozem podwoje. Już dość nam dała przyjemności i niespodzianek. Dosłownie i w przenośni. Z wielkim żalem żegnać się z nią chyba nie będziemy. Przyszedł czas na przedwiośnie!

 

- Żegnaj więc zimo na rok! Słyszysz, zimo? A sio! Kieruj się już na półkulę południową.

   

W następny weekend będziemy rozkoszować się już wiosną. No, przynajmniej kalendarzową. Póki jednak to nastąpi, póki odwrót zimy stanie się faktem, postanowiłam jeszcze pokazać jej piękno. Bo co jak co, ale piękna odebrać jej nie można. Obrazy przez nią malowane są cudowne, niepowtarzalne… „einmalige” - jak mówią Niemcy.

 

 

Najpierw jednak zajmę się na moment zaklinaniem

Pani Zimy i Pani Wiosny… Może to coś pomoże?

 

 

   (zdjęcia można powiększyć, klikając w każde z osobna)

 

Dzisiaj jeszcze jest tak:

 

 

Jutro będzie już tak:

 

 

 

 

Dzisiaj jeszcze jest tak: 

 

 

 Jutro będzie już tak:

 

 

 

 

Dzisiaj jeszcze jest tak:

 

 

 Jutro będzie już tak: 

 

 

 

 

Zimo, czas na ciebie, zbieraj się więc już do kupy i… turlaj

na południe swoje śnieżne dobro.

 

 

 

 

My już chcemy w ogródku posiedzieć…

 

 

 

 

My już chcemy w ogródku popracować…

 

 

 

 

My już chcemy nasz ogródek dopieszczać…

 

 

 

 

My już chcemy w ogródku przy świecach romantyczne

wieczory spędzać…

 

 

 

 

 

 

My już chcemy nasz ogródek nockami podziwiać...

 


 

...przy efektownej,  iluminacji „światła słonecznego”

- w ciągu dnia „nazbieranego”.

 

 

 

 

 

Żegnaj zimo na rok!

Widzisz jak cię pięknie żegnam - pokazując twoje piękno?

 

 (zdjęcia można oczywiście powiększyć, klikając w każdą miniaturkę z osobna)

 

 

              

 

 

 

              

 

 

 

              

 

 

 

              

 

 

 

              

 

 

 

              

 

 

 

              

 

 

 

 

Jeszcze dzisiaj w lesie odpocząć możemy tylko tak:

 

    

 

Jutro już tak: 

 

 

Ha, a pojutrze…? A pojutrze już tak:

 

 

 

 

O, a co tu pisze? Ojejku, cieszmy się więc…

idzie wiosna!

 

 

 

 

Zajączek Wielkanocny (Osterhase) też się zbliża... Cieszmy się!

 

 

 

 

- Żegnaj więc zimo! Żegnaj na rok. Komu w drogę - temu czas! Słyszysz? A sio! Kieruj się już na półkulę południową... Że co…? Eee tam, cicho być!...

 

 

No, myślę że byłam dość przekonywująca, i zima w końcu odejdzie. Tego w każdym bądź razie Wszystkim życzę! Sobie też przy okazji… I byle do wiosny! Ha, a to już za parę dni…



komentarze (12) | zaloguj się, aby dodać komentarz

PANORAMA ALP WIDZIANA W ALBSTADT - TO NIEZMIERNIE RZADKI WIDOK

środa, 13 marca 2013 12:27

 ===========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-----------------------------------------------------------

 

 

 

Panorama Alp widziana

w Albstadt

- to niezmiernie rzadki widok

 

 

 

   (wszystkie zdjęcia można powiększyć, klikając w każde z osobna)

 

 

 

Każdy kraj na świecie ma swoje piękne miejsca do podziwiania. W wielu krajach europejskich podziwiać możemy (m.in.) Alpy, najwyższy łańcuch górski Europy. Łańcuch ten, o długości ok. 1200 km i szerokości od 150 do 250 km, ciągnie się przez: Słowenię, Austrię, Włochy, Niemcy, Lichtenstein, Szwajcarię oraz Francję.

 

W Albstadt, gdzie mieszkam, mogę czasem podziwiać przepiękną panoramę Alp na horyzoncie. Miasto leży w otoczeniu pięknych krajobrazów Jury Szwabskiej, ale że leży w kotlinie i często wisi nad nim gruba warstwa mgły, zdarza się to niezmiernie rzadko. Jednak przy ładnej pogodzie jest to możliwe. Dlatego z wielkim wytęsknieniem czekam zawsze na pogodny dzień.

 

 

 

Zapraszam do obejrzenia panoramy Alp widzianej z miasta Albstadt z góry Ochsenberg (948 m.p.p.m.). A że widoki takie są tutaj niezmierną rzadkością, zapraszam tym bardziej.

 

 

 

 

Na horyzoncie, z odległości około 50 km, rozpościera się cudowna

panorama Alp. Zdjęcie zrobiłam w bardzo mroźny, bezchmurny

i bezmgielny poranek. To najlepszy czas do zobaczenia

i podziwiana panoramy.

 

 

 

 

 

Albstadt, jak już wspominałam, leży w kotlinie, a nad kotliną, wiadomo,

mgła lubi się zbierać. Są dni, kiedy nad miastem wisi tak gruba warstwa

mgły, że na horyzoncie nic nie widać. Czasem mgła w ciągu dnia się unosi,

i kiedy jest bezchmurnie, panoramę Alp także można podziwiać.

I to z dodatkowymi efektami - z rozczepioną po całym horyzoncie mgłą.

 

 

 

 

 

Na terenie Niemiec leży niewielki tylko ułamek Alp. Są to Alpy

Ammergawskie, Wettersteingebirge, Prealpy Bawarskie,

Karwendel. Alpy Chiemgawskie, Alpy Berchtesgadeńskie oraz

Alpy Algawskie, których panoramę widać właśnie z Albstadt.

 

 

 

 

 

Widoczne w Albstadt Alpy Algawskie leżą między Jeziorem

Bodeńskim i doliną Lechu.

 

 

 

 

 

Panorama Alp Algawskich (Allgäuer Alpen) widoczna jest

z odległości ca. 50 km - w linii prostej. Piękna, prawda?...

Aż dech zapiera.

 

 

 

 

 

Taki widok w Albstadt to rzadkość. Można go podziwiać tylko

przy ładnej pogodzie i klarownym powietrzu.

 

 

 

 

 

Widok taki można podziwiać ze szczytów okalających miasto

gór. Szkoda tylko, że tak rzadko.

 

 

 

 

 

Dzisiaj znów mgła wisi nad miastem.  Unosić się będzie przez kilka

godzin. I albo zniknie całkowicie, albo zasnuje cały horyzont.

Dzisiaj z pewnością panoramy Alp widać nie będzie. Nie tylko

z powodu mgły, także z powodu ołowianych chmur,

z których co rusz popaduje drobny śnieg.

 

 

 

***

 


 

Świat jest piękny. Cały. I żadne to odkrycie. Wie o tym każdy. Każdy, kto kocha życie i potrafi czuć się szczęśliwym. Nie trzeba zaraz wyruszać w daleki świat, aby jego piękno móc podziwiać. Czasami wystarczy rozglądnąć się wokół swojego miejsca zamieszkania i odkryć nagle, że tereny w naszym najbliższym otoczeniu są niezwykłe. Piękne po prostu.  

 

Nie znaczy to jednak, że nie powinniśmy szukać możliwości zwiedzania świata. Bo powinniśmy. A już przynajmniej powinniśmy poznawać go w TV, radiu, Internecie, czy też w różnych magazynach, gdzie ludzie dzielą się swoimi wrażeniami i przeżyciami z podróży po świecie. W dzisiejszym świecie jest to możliwe. Dzisiaj możemy podziwiać piękno świata nie wychodząc nawet z domu. Co jeszcze niedawno było niemożliwe.

 

Warto poznawać świat. Warto się nim zachwycać… Bo nie ma nic piękniejszego na tym świecie - jak on sam.

 

 



komentarze (15) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Halina Krüsch Czopowik

Facebook i Google

Wszystkie teksty oraz zdjęcia tutaj opublikowane są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie. (Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dn. 4.02.1994 r., nr 24, poz. 83). Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję, jak ktoś o nią prosi. 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tu także swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 806598
Wpisy
  • liczba: 738
  • komentarze: 10335
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 2897 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to