Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 106 786 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Mój blog wędruje po globalnej wiosce

niedziela, 20 lipca 2014 11:09

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

------------------------------------------------------------

 

 

 

Mój blog

wędruje po globalnej wiosce

 

 

P7160004.jpg 

 

Parę dni temu byłam u fryzjera. Giuseppe, bo tak się nazywa mój fryzjer, po miłej pogawędce i nałożeniu mi farby na włosy, ni stąd ni zowąd, podał mi do ręki książkę. Zaskoczył mnie tym bardzo. Co było w tym tak zaskakującego? Ano to, że zdjęcie na okładce tej książki było mojego autorstwa. Zrobiłam je Giuseppe chyba jakiś rok temu. Zamieściłam je też (jak i wiele innych) na blogu, we wpisie pt. „Fryzjer jak spowiednik” > link. Oczywiście za zgodą Giuseppe. I co się okazało? Otóż okazało się, że to zdjęcie, i kilka innych, zostały niedawno „przechwycone” na Sycylii, przerobione i użyte. Bez mojej wiedzy oczywiście. Także bez wiedzy Giuseppe. Dokonała tego pewna Sycylijska. Dla mnie „pewna”, ale dla Giuseppe siostrzenica z Sycylii.

 

Kobieta ta przez przypadek dotarła na mój blog i w/w wpis. A jak już dotarła, to w głowie zrodził jej się pomysł, aby swojemu wujkowi „z dalekich” Niemiec zrobić niespodziankę i napisać o nim książkę biograficzną. No i zrobiła. Mnie przy okazji także.

 

Książkę tę Giuseppe otrzymał w prezencie urodzinowym. Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał ten jego prezent.

 

Czy nie mam za złe siostrzenicy Giuseppe, że bez mojej wiedzy skopiowała sobie zdjęcia z mojego bloga? Muszę przyznać, że w jej przypadku jednak nie. Giuseppe jest moim fryzjerem już ponad 20 lat. To ciepły i miły człowiek. A jego bujne życie, w sensie pozytywnym, warte jest opisania.

 

Sama też, już parę lat temu, opisywałam jedną z jego historii, tragiczną, ale z happy endem - we wpisie „Moc pozytywnego myślenia” (Macht des positiven Denkens). Oto link.

 

 

***

 

ZAPRASZAM

na mój blog fotograficzny:

 

Na cętce źrenicy i w obiektywie > link

 



komentarze (10) | dodaj komentarz

Bike-Marathon dla dzieci i młodzieży w Albstadt

poniedziałek, 14 lipca 2014 14:57

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

------------------------------------------------------------

 

 

 

 

Bike-Marathon

dla dzieci młodzieży w Albstadt

 

 

1 P7110090.jpg

 

 

Jak co roku, od 20 lat, w Albstadt odbył się (12 lipca) Rowerowy Maraton Górski, Bike-Marathon. Wzięli w nim udział zawodowi kolarze górscy z wielu krajów świata, ale także i amatorzy. O Bike-Maratonach, w których brali udział także mój Syn i Zięć, pisałam > tutaj.

 

Tym razem jednak nie o maratonie dla dorosłych będę pisać, a o maratonie dla dzieci i młodzieży, który też co roku, ale dzień wcześniej, odbywa się na ulicach naszego miasta. W maratonie biorą udział młodzi kolarze z różnych miejscowości, zrzeszeni w Bike-Klubach.

 

Maraton przebiegał z podziałem na różne grupy wiekowe, od 6 do 18 roku życia. Mnie najbardziej interesowała oczywiście grupa ośmiolatków, siłą rzeczy, startował w niej mój najmłodszy Wnuczek.

 

Oto nasz KOLARZ!

Wjeżdża akurat na miejsce startu. Trochę jest stremowany, ale nic dziwnego, to jego pierwszy raz.

 

2 P7110043.JPG

 

Coraz więcej kolarzy gromadzi się w pobliżu miejsca startu.

 

3 P7110029.JPG

 

Rodzinka-kibiców w komplecie.

 

4 P7110019.JPG

 

Kolarze robią małą rozgrzewkę dookoła miejsca startu.

 

5 P7110038.JPG

 

Ostatnie pocieszenia i porady rodzicielskie.

 

6 P7110048.JPG

 

 Kolarze wjeżdżają na start.

 

7 P7110055.JPG

 

Tu jeszcze ostatnie wskazówki trenerów i…

 

8 P7110059.JPG

 

…odliczanie: fünf, vier, drei, zwei, wystrzał!

 

9 P7110060.JPG

 

Ruszyli!

 

10 P7110064.JPG

 

O rany! A to ci wywrotka na starcie!

Serce mi stanęło na moment, ale na szczęście Wnuczek całkiem nie upadł. Wszyscy kolarze wnet się pozbierali i dziarsko ruszyli za peletonem.

 

11 P7110065.JPG

 

Pierwsi kolarze zbliżają się do mety.

 

12 P7110066.JPG

 

Mój Wnuczek jest szósty.

 

13 P7110068.JPG

 

Pod gołębnikiem kolarze w kolejce czekają po odbiór nagród i koszulek „FINISHER”.

 

14 P7110075.JPG

 

 Kolejna grupa kolarzy, tym razem 10-latków, przygotowuje się do startu.

 

15 P7110091.jpg

 

…I poszli!

 

16 P7110093.JPG

 

Pierwsi 10-letni kolarze zbliżają się do mety.

 

17 P7110097.JPG

 

Na miejscu startu, i mety zarazem, gromadzi się dużo widzów. Ciągle też dojeżdżają nowe grupy starszych kolarzy, których start dopiero nastąpi.

 

18 P7110094.JPG

 

I znów kolejna grupa kolarzy szykuje się do startu.

 

19 P7110102.JPG

 

Start! Ruszyli z kopyta… to jest, z pedałów, chciałam powiedzieć. ;)

 

20 P7110103.JPG

 

A oto najmłodszy zwycięzca w swojej grupie, 6-latni Maxymillian. Uśmialiśmy się z niego, bo wjechał na metę i momentalnie się zatrzymał, po czym się rowerkiem odwrócił, i na samej mecie, dumny jak paw, czekał na kolejnych, ale przecież „gorszych” od siebie kolarzy.

 

P7110088.jpg

 

 Wnuczek w zdobytej koszulce „FINISHER”.

 

21 P7110086.JPG

 

 

Mina Wnuczka świadczy o tym, że nie za bardzo był zadowolony ze swojego wyniku. Liczył na lepszy. Jest faworytem w swojej grupie w naszym mieście. Pewnie gdyby nie ta wywrotka kilku kolarzy na starcie, która go na chwilę zablokowała, zająłby lepsze miejsce.

 

Ale co tam miejsce. Wytłumaczyliśmy mu, że nie ma co się martwić, bo i tak świetnie jechał i wszyscy bardzo, ale to bardzo dumni jesteśmy z niego. Podziałało. Potem była już tylko radość. W końcu to jego pierwszy maraton kolarski w życiu.

 

A jest też przecież jeszcze i piłkarzem (bramkarzem) w tutejszym Klubie Piłkarskim, bierze także udział w Zawodach Narciarskich, i jakby tego było mało - gra na gitarze w Szkole Muzycznej.

 

Czasami się zastanawiam, skąd on ma tyle siły na te wszystkie swoje pasje. Bo że to są jego pasje, to pewne. Sam sobie wybrał dziedziny sportu, które chce trenować, i instrument, na którym chce grać, i na wszystkie zajęcia zawsze pędzi z wielką radością. O jego wszystkich pasjach pisałam > tutaj.

 

 

 

***

 

ZAPRASZAM

na mój blog fotograficzny:

 

Na cętce źrenicy i w obiektywie > link

 



komentarze (14) | dodaj komentarz

Gdybym no tylko złotą rybką była... (z cyklu: "Pół żartem, pół serio")

środa, 09 lipca 2014 16:45

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-------------------------------------------------------------

 

 

Gdybym no tylko złotą rybką

była…

 

(z cyklu: „Pół żartem, pół serio”)

 

 

Gdybym była złotą rybką.jpg

 

 

Wprawdzie nie rybą, a rakiem jestem, ale że na bezrybiu i rak ryba, to myślę, że moja fantazja aż tak przesadzona znów nie jest.

Fantazja, to moje drugie imię, pofantazjować więc sobie, co bym zrobiła, gdybym złotą rybką była, to dla mnie żadna trudność. A że pogodzić się nie mogę ze wszystkimi potwornościami, jakie w ostatnich latach ze spotęgowaną siłą gnębią ludzkość, fantazjowanie o złotej rybce stało się dla mnie wewnętrzną potrzebą. Ba, nakazem wręcz… skoro moce odgórne zostawiły naszą Planetę Ziemia odłogiem, a pięć największych religii zamiast ludzkości pomagać godnie żyć, coraz bardziej ludzkość konfliktuje. Skoro coraz więcej chamstwa i nienawiści, coraz więcej wojen, coraz więcej ogłupiałych ludzi ześwinionych dopalaczami, narkotykami, alkoholem, skoro coraz więcej tragedii rodzinnych spowodowanych przez tych upodlonych, odurzonych używkami… Och, jak ja bym chciała złotą rybką być! Bo…

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym wszystkich pijaków

do odwyku zmusiła.

 

polska_c_5.jpg

(zdjęcie z Internetu)

 Aha, to tacy Polacy są?!

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym wszystkich balangowiczów

żyć w trzeźwości nauczyła.

 

polska_c_2.jpg

(zdjęcie z Internetu)

A to ci „studenci”!

Widać, że w Polsce nie ma bata na takich obrzydliwych pijusów.

Każde miejsce bezczeszczą.


Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym niewiernych małżonków

rozumu nauczyła.

 

Niewiernych małżonków rozumu nauczyć.jpg

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym choć na chwilę była,

to bym wszystkie ludzkie bestie

do piekła wtrąciła.

 

Złych ludzi do piekła.JPG

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym choć na chwilę była,

to bym całą Kulę Ziemską

z podłości oczyściła.

 

Posprzątać świat z podłości.jpg

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym wszystkie żywe istoty

opieką otoczyła.

 

Wszystkie żywe istoty opieką otoczyć.JPG

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym na ludzką krzywdę

ludzkość uwrażliwiła.

 

Na ludzką krzywdę ludzkość uwrażliwić 1.JPGNa ludzką krzywdę ludzkość uwrażliwić 2.JPG

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym wszystkich uciśnionych

parasolem ochronnym otoczyła.

 

Wszystkich uciśnionych parasolem ochronnym otoczyć.JPG

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym wszystkim parom

miłości życzyła.

 

Wszystkim parom miłości życzyć.JPG

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym o pomoc dla świata

Wszechświat uprosiła.

 

O pomoc dla świata Wszechświat uprosić.JPG

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym całą ludzkość

żyć radośnie nauczyła.

 

Nauczyć ludzi żyć radośnie.jpg

 

Gdybym była złotą rybką,

gdybym złotą rybką była,

to bym wszystkich dobrych ludzi

życzenia spełniła…

 

Wojtusia rybka - zyczenie spełnione.jpg

 

 

I taaakie piękne życie wszyscy byśmy mieli,

takie, że mało roboty z nami mieliby Anieli.

 

 

***

 

ZAPRASZAM

 

na mój blog fotograficzny:

 

 

Na cętce źrenicy i w obiektywie > link

 



komentarze (24) | dodaj komentarz

Szkoła Muzyczna uczy, bawi i raduje

niedziela, 06 lipca 2014 11:14

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-------------------------------------------------------------

 

 

 

Szkoła Muzyczna uczy,

bawi i raduje

 

 

1 P6020022.JPG

 

 

Niedawno byłam na koncercie w Szkole Muzycznej w naszym mieście. W samej Szkole Muzycznej bywam dość często, siłą rzeczy, wożę tam moje Wnuczki na zajęcia, kiedy Córka jest zajęta. Chociaż nie, w ostatnim roku już tylko Wnuczka, bo Wnuczce, po czterech latach nauki, odwidziała się już gra na gitarze i flecie. Do nauki gry na tych instrumentach nikt jej wcześniej nie przymuszał, sama bardzo chciała, tak i teraz, nikt jej nie zabraniał z nauki zrezygnować. Wnuczek jednak trzyma się mocno i z wielką przyjemnością chodzi na zajęcia, a także ćwiczy w domu. Najwyraźniej dostało mu się więcej muzykalnych genów po Papie, który jest bardzo muzykalny i jest frontmanem w amatorskiej grupie rockowej.

 

W tutejszej Szkole Muzycznej uczą się dzieci i młodzież w różnym wieku i chyba na wszystkich instrumentach. Na koncercie, na którym byłam, dały popis dzieciaki z sekcji gitarzystów. Koncert trwał ponad 2 godziny. Ponad dwudziestu gitarzystów grało razem i każdy z osobna. Gitarzyści byli trochę stremowani, ale gra szła im bardzo dobrze. Nauczyciel promieniał z radości, rodzice z dumy, pozostali widzowie z przyjemności. Dzieciaki dostały dużo braw, razem i z osobna, na siedząco i na stojąco.

 

 

Mój Wnuczek też był nieco stremowany. Zdradził mi to dopiero

po koncercie, po cichu. 

 

2 P6020023.JPG

 

Po dziewczynkach stremowanie było bardziej widoczne… malowało się pięknymi rumieńcami.

 

3 P6020027.JPG

 

Niektóre starsze dziewczynki łączyły grę na gitarze ze śpiewem.

 

4 P6020029.JPG

 

Ta dziewczynka, pół Polka, pół Niemka, śpiewała najpiękniej. Sama skomponowała muzykę i napisała tekst (w jęz. angielskim) do wykonywanej piosenki.

 

5 P6020031.JPG

 

Nagrałam nawet krótki filmik z jej występu, ale za czorta nie umiem go tutaj

(na starym szablonie WP) opublikować. Chyba że mi ktoś - innym sposobem - pomoże.

 

 

W tutejszej Szkole Muzycznej takie koncerty odbywają się każdego roku - pod koniec roku szkolnego. Każda sekcja muzyczna ma osobne. Oprócz tego, dzieciaki grają na różnych imprezach miejskich i na wyjazdach. Oczywiście tylko te, które są muzycznie utalentowane, które muzykę kochają, i które lubią występować przed publicznością, bo przecież są też i takie dzieci, które uczą się tylko dla siebie.

 

 

***

 

ZAPRASZAM

 

na mój blog fotograficzny:

 

Na cętce źrenicy i w obiektywie > link

 



komentarze (11) | dodaj komentarz

Chodź, pokażę Ci mój świat

wtorek, 01 lipca 2014 11:38

========================================================

WYKAZ

wszystkich moich tekstów opublikowanych na blogu

i zalinkowanych - wg kategorii (<kliknij)

-------------------------------------------------------------

 

 

 

Chodź,

pokażę Ci mój świat

 

 

 PC170007.JPG

 

 

Pewnie już nieraz wspominałam, że uwielbiam fantazjować. Mam tak od dziecka. A że mam bujną wyobraźnię, przychodzi mi to z łatwością. Dzisiaj także oddałam się przyjemnemu fantazjowaniu i… przemalowałam otaczający mnie świat. 

 

 

No i jak tu nie fantazjować, skoro "napromieniowana" jestem odgórne? ;)

 

 

PICT0108.JPG

 

 

 

Zapraszam na moje poletko fantazji i wyobraźni na moim blogu fotograficznym...

 

P6160068.jpg

 

 

Aby tam wejść, wystarczy kliknąć w powyższy obrazek.

 

 

 

***

 

ZAPRASZAM

 

na mój blog fotograficzny:

 

Na cętce źrenicy i w obiektywie > link

 



komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 23 lipca 2014

Licznik odwiedzin:  588 746  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Piszę, rozkoszuję się przyrodą, zażywając ruchu na jej łonie oraz fotografując ją... a potem znów piszę. W międzyczasie robię też wiele innych, jak mniemam, pożytecznych rzeczy. Lubię żyć aktywnie oraz w miarę moich możliwości, pomagać ludziom. Nie wiem, co to nuda. Dużo się uczę, a uczę się przede wszystkim siebie, aby swoją zdolność bycia szczęśliwym, móc rozwijać jeszcze bardziej… dla siebie, dla innych.

O moim bloogu

Wszystkie teksty oraz zdjęcia opublikowane na moim blogu są mojego autorstwa, stanowią moją własność i są prawnie chronione.

Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie.

(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

Rozpowszechnianie materiałów z mojego bloga jest dozwolone wyłącznie za moją zgodą. Nadmieniam, że często ją daję osobom, które o nią proszą.

 

O czym tutaj piszę?

Mieszkam poza granicami Kraju już ponad 25 lat, dlatego opisywane tutaj moje spostrzeżenia z dnia codziennego, to niejako konfrontacja życia w Polsce z życiem w Niemczech, i na odwrót. Konfrontacja, która potrafi czasami zadziwić, czasami zdenerwować, czasami wręcz bawić i śmieszyć.

Publikuję tutaj również swoje wspomnienia, teksty epistolarne oraz fragmenty twórczości, i tej już wydanej, i tej, która czeka na wydanie.

 

5 - Bajkopisarka z pierwszym krytykiem i z postaciami z jej pierwszej baj ki.jpg

Bajkopisarka Halszka z pierwszym krytykiem i postaciami z jej bajki "Deszczowa przygoda". 

Zdjęcie z artykułu "Marzenie o bajkach" w Czasopiśmie "Samo Życie"

 

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 588746
Wpisy
  • liczba: 689
  • komentarze: 9450
Galerie
  • liczba zdjęć: 887
  • komentarze: 231
Punkty konkursowe: 5367
Bloog istnieje od: 1825 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to